Zapowiedź meczu: Łódź – pierwszy przystanek

Śląsk Wrocław w 1/16 finału Pucharu Polski zmierzy się dzisiaj w Łodzi z Widzewem. Spotkanie z I-ligowcem będzie pierwszą przeszkodą na drodze po trzeci puchar w historii klubu. Smak zwycięstwa w tych prestiżowych rozgrywkach doskonale zna Tadeusz Pawłowski. Szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych sięgnął po to trofeum jako zawodnik w 1976 roku.
Rywal pomimo tego, że występuje w niższej klasie rozgrywkowej został dokładnie rozpracowany przez sztab szkoleniowy. Paweł Barylski dwa razy oglądał mecze Widzewa na żywo. To pokazuje, że w klubie nikt nie traktuje PP jako zło konieczne. Wręcz przeciwnie, zdobycie pucharu jest najkrótsza drogą do europejskich pucharów.
Według zapowiedzi trenera w wyjściowej jedenastce zajdzie kilka zmian. Szansę na grę otrzymają zawodnicy, którzy bardzo dobrze prezentują się na treningach natomiast w meczach nie mieli zbyt wielu okazji do gry. Między słupkami stanąć ma Jakub Wrąbel. Wychowanek Śląska ma ogromny talent, w który mocno wierzy szkoleniowiec. Ponadto, od pierwszych minut wystąpić mają między innymi: Rafał Grodzicki, Mariusz Pawelec, Tom Hateley, Juan Calahorro czy Krzysztof Ostrowski – który ma zagrać na pozycji napastnika. To także idealna szansa na grę dla młodych zawodników, którzy coraz szerszą grupą wchodzą do pierwszego zespołu.
Trudno przypuszczać by równie prestiżowo rozgrywki traktował Widzew. Podopieczni Włodzimierza Tylaka po dziewięciu kolejkach I ligi znajdują się tuż nad strefą spadkową. Ich przewaga nad czerwoną latarnią to zaledwie dwa oczka. To jednak nie koniec problemów w Widzewie, w którym od dłuższego czasu trwa otwarty konflikt między kibicami a właścicielem klubu – Sylwestrem Cackiem.
Oba zespoły rywalizowały w lidze do tej pory 55 razy. Minimalnie korzystniejszy bilans ma Widzew, który wygrał 20 spotkań. 17 rywalizacji na swoją szalę przechylił Śląsk, natomiast 18 razy padł wynik remisowy.