Zapowiedź meczu: Punkty u siebie

Bądźmy szczerzy. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Śląska będzie niespodzianką. Wrocławianie są najlepiej grającym zespołem u siebie w ekstraklasie. 13 z 16 punktów podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zdobyli na własnym terenie. Goście z Łęcznej w delegacji wygrali tylko raz – pod koniec lipca w Chorzowie.
WKS jest faworytem dzisiejszej potyczki. Drużyna ma za sobą dwa kolejne wygrane spotkania – ligowe z Koroną oraz pucharowe z Widzewem. Czy dzisiaj ponownie zobaczymy tę samą jedenastkę? Wiele na to wskazuje. Szkoleniowiec znalazł optymalne ustawienie, które w najlepszy sposób tuszuje brak prawdziwego napastnika. Rolę łowcy goli przejął w ostatnich meczach Flavio (5 bramek w 4 spotkaniach). We wtorkowej potyczce z Widzewem swoje premierowe trafienie w zielono-biało-czerwonych barwach zaliczył Mateusz Machaj. To ważny gol, który powinien dodać więcej pewności siebie strzelcowi. Mimo powrotu do zdrowia Rafała Grodzickiego to Tomasz Hołota wydaje się pewniakiem na pozycji stopera.
Górnik w tygodniu odpoczywał. Zespół z Łęcznej przygodę z Pucharem Polski zakończył w poprzedniej rundzie – przegrywając 1:2 ze Stalą Rzeszów. Beniaminek zgromadził dotąd 12 punktów w dziewięciu meczach. Zawodnicy trenera Jurija Szatałowa nie potrafią ustabilizować formy. Wysokie porażki – 0:5 z Legią, przeplatają z efektownymi wygranymi – 5:2 z Zawiszą. Ważnymi filarami zespołu z Lubelszczyzny są mistrzowie Polski ze Śląskiem Wrocław w sezonie 2011/2012 – Przemysław Kaźmierczak i Patrik Mraz.
Zaledwie cztery spotkania rozegrały dotąd oba zespoły. Śląsk wygrał tylko raz. W sezonie 1999/2000 przy ul. Oporowskiej WKS wygrał 3:1. Pozostałe mecze zakończyły się zwycięstwami Górnika Łęczna.
Czy podopieczni Tadeusza Pawłowskiego kolejny raz utrzymają Twierdzę Wrocław? Początek spotkania już dzisiaj o godzinie 20.30.