T. Pawłowski: Druga połowa była fenomenalna w naszym wykonaniu
Myślę, że był to dobry mecz. Zacznę od rzeczy, która mi się nie podobała. Było to przede wszystkim za dużo wolnego miejsca w środku pola co wykorzystywała Łęczna do groźnych kontr. Powiedziałem w przerwie zawodnikom, że za bardzo się spieszymy przez co Łęczna grała tak jak chciała, czyli z kontry. Druga połowa była fenomenalna w wykonaniu mojego zespołu, graliśmy najlepiej jak potrafimy. Bramka wisiała w powietrzu. Po wyrównaniu mieliśmy parę problemów, ale wiara, czyni cuda co pokazała piękna bramka Sebastiana. Dzisiaj udowodniliśmy, że jesteśmy silni we Wrocławiu.
Co ze zdrowiem Mateusza?
Ma skręconą kostkę, ale nie wiem na jak długo go to wyeliminuje. Wydaje się, że za tydzień w Bielsku powinien wystąpić.
Nie było pokusy aby ustawić Ostrego na pozycji Machaja?
Mieliśmy różne pomysły, ale najważniejsze jest to, że wytrzymaliśmy ciśnienie. Chciałem pochwalić Toma, który dał bardzo dobrą zmianę.
Miał pan dreszcze po wypuszczeniu piłki przez Pawełka?
Nie widziałem dokładnie tej sytuacji, ale każdemu to się może zdarzyć. Najważniejsze jest to, że przez cały mecz grał bardzo dobrze.
Jak Ostrowski wygląda pod względem motorycznym?
Ostrowski byłby w stanie zagrać cały mecz Jest dobrze przygotowany motorycznie co jest zasługą mojego nowoczesnego sztabu szkoleniowego.
Dacie radę utrzymać to atmosferę w zespole?
Po meczu z Podbeskidziem będą mieli w sobotę rano trening, ale potem, aż do poniedziałku będą mieli wolne. Planujemy też wyjście na grzyby w trakcie przerwy na reprezentację.
Jak zespół reaguje na zagranie czterech meczów tym samym składem?
W czwartek robiliśmy badania podczas, których wszyscy wypadli rewelacyjnie. To było widać zwłaszcza po naszej reakcji na straconą bramkę.
W którą stronę wybierzecie się na grzyby?
Raczej pod Milicz, bo tam mamy wiernych kibiców oraz chcemy odwiedzić ośrodek dla chorych dzieci oraz szkołę.