Tadeusz Pawłowski: Czeka nas mecz walki
slaskwroclaw.pl | skomentuj (0)
- Chcemy z Bielska-Białej wrócić ze zdobyczą punktową. Nie wiem czy wszystkie mecze na wyjeździe można wygrać, ale stać nas na zwycięstwo i zadomowienie się w czubie tabeli - mówi przed meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała szkoleniowiec Śląska Tadeusz Pawłowski, który spotkał się w czwartek z dziennikarzami na konferencji prasowej.
Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): Czeka nas ciężki mecz. Podbeskidzie ostatnio przegrało i na pewno jest tam trochę nerwowości. Ten zespół ponadto zawsze opierał swoją grę na walce, a to nie jest wygodne dla ich rywali. Przed sezonem, jak na swoje warunki, wzmocnili się. Próbują grać w piłkę. Nie opierają gry tylko na długiej piłce i walce, ale również na grze kombinacyjnej. Oczekujemy, że czeka nas mecz walki. Chcemy jak zawsze umiejętnie utrzymywać się przy piłce i zdobywać dobrymi prostopadłymi podaniami pole gry. Chcemy z Bielska-Białej wrócić ze zdobyczą punktową. Nie wiem czy wszystkie mecze na wyjeździe można wygrać, ale stać nas na zwycięstwo i zadomowienie się w czubie tabeli, co jest dla nas pozytywną niespodzianką. Oczekuję dobrej gry mojego zespołu, bo wszyscy dobrze wyglądają i nie trapią nas wielkie kontuzje.
Presja walki o pozycję lidera może tylko korzystnie wpływać na zespół, bo gra o czub tabeli to spełnienie celów i marzeń. Dobre miejsce i punkty w klasyfikacji dają luz, dzięki któremu możemy więcej ryzykować. Tabela zaczyna się dzielić na dwie części i to daje nam duże możliwości. Możemy mieć nawet nieudany dzień, słabszy mecz, który zremisujemy. To same pozytywy, że nie gramy tak jak w zeszłym sezonie o negatywną stawkę i po stracie punktów spadalibyśmy w zagrożoną strefę. Teraz możemy grać swobodnie i uważam, że musimy zdrowo do tego podchodzić. Cała liga gra dla nas. Faworyci tracą punkty i wszystko daje nam gwarancję, że nasz słabszy, przeciętny mecz nie odbije się na naszej pozycji negatywnie.
Przyglądaliśmy się ostatnio Konradowi Kaczmarkowi w czasie ostatnich zajęć, ale jednak rywalizację wygrał Karol Angielski, bo w grach treningowych strzelał bramki. Na takie rzeczy zwracamy uwagę i wiemy, że możemy wyjść z Karolem nawet od pierwszej minuty jutrzejszego spotkania