Tadeusz Pawłowski: Zaprezentowaliśmy dobrą grę
Cieszę się bardzo, że to kolejny nasz taki mecz. W miarę naszych możliwości czasowych i przerw na reprezentacje nie tylko możemy utrzymać rytm gry, ale możemy zagrać na tak szczytny cel jak dzisiaj. To kolejny jesienny mecz tego typu po Oławie. Bardzo się cieszę, że przyszło dużo kibiców. Myślę, że zaprezentowaliśmy dobrą grę, mecz był rozegrany w przyjacielskiej atmosferze. Drużyna przez 90 minut przeważała i pokazała, że nie jest to odbębnienie tylko faktycznie było zaangażowanie. Nie ma kontuzji i w poniedziałek możemy przystąpić do przygotowań do meczu z Piastem Gliwice.
Przerwę na reprezentację wykorzystujecie nie tylko na treningi ale tez na tego typu mecze. Jest Pan zadowolony z tego, że drużyna w drugiej połowie praktycznie nie schodziła z połowy przeciwnika? Wychodzi na to, że zaprezentowali się lepiej od zespołu z pierwszej połowy.
Pierwszy skład podmęczył przeciwnika. Trzeba wziąć także pod uwagę, że z zespołami z niższych klas łatwiej się gra od mniej więcej 60. minuty. Dla nich to jest mecz życia zagrać z taką drużyną jak Śląsk Wrocław. Także ja bym nie przewiązywał wagi do tego kto był lepszy, czy ta drużyna z pierwszej połowy czy z drugiej. Ja przed meczem mówiłem żeby chłopcy potraktowali to spotkanie poważnie i myślę, że to zrobili. Nie łatwo tez się gra z drużyną, która tak zmasowanie stoi przed swoją bramką. Dlatego uważam, że ten mecz w kontekście naszego pucharowego meczu ze Stalą Stalowa Wola był bardzo dobrym rozwiązaniem. Myślę że tamto spotkanie będzie podobne.
Jak Pan oceni grę Konrada Kaczmarka? Nie miał okazji wcześniej grać z pierwszym zespołem w meczu.
Uważam, że jeśli chodzi o ekstraklasę to musi się dalej uczyć i walczyć o to żeby zadebiutował, bo na tej pozycji nie jest łatwo zadebiutować w ekstraklasie. Dzisiaj miał utrudnione zadanie bo tam gdzie on grał było najwięcej ludzi. Jeśli silnym i dobrze grającym głową, dobrze grającym w polu karnym zawodnikiem. Spokojnie, podobnie jak z innymi zawodnikami, z którymi wiążemy przyszłość potrzeba dużo cierpliwości. Trzeba wykazać się dużym doświadczeniem i nosem kiedy takich zawodników wprowadzać do gry.