Co słychać u zgód?




Przerwa na mecze reprezentacyjne nie zabrała nam wszystkich klubowych emocji – odpoczywali jedynie piłkarze Ekstraklasy, ci niepowołani oczywiście. Wisła rozegrała jednak mecz towarzyski, z kolei Lechia nieudolnie robi porządki w klubie. Miedź ciągle przegrywa, w przeciwieństwie do Motoru i Slezsky. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
WISŁA
Wiślacy przerwali serię czterech porażek z rzędu, ale na razie tylko w meczu towarzyskim. Krakowianie wykorzystali możliwość rozegrania sparingu i zmierzyli się w Nowym Targu z IV-ligowym Podhalem. Franciszek Smuda desygnował do gry siedmiu piłkarzy pierwszego składu, ale remis został przez Wisłę uratowany dopiero w 85. minucie po bramce Łukasza Garguły. Seria porażek przerwana, ale brak zwycięstwa z takim rywalem nie może napawać optymizmem przed pojedynkiem z liderującym Górnikiem.
Klub zdementował wiadomości dotyczące chęci sprzedaży akcji klubu przez Bogusław Cupiała, wydając stanowcze dementi.
Kolejny mecz: Górnik Zabrze – Wisła (niedziela, 19. października, godz. 18:00, 12. kolejka Ekstraklasy)
LECHIA
W Gdańsku saga z zatrudnieniem nowego trenera ciągnie się w nieskończoność, ale bardziej niepokojące są wieści ze środka klubu. Odwołani ze swoich stanowisk Andrzej Juskowiak i Artur Waśkiewicz formalnie ciągle są pracownikami Lechii w której nie wiedzą, co z tym fantem zrobić.
Podobno część piłkarzy rezerw nie dostała wypłat, bo do klubu nie dotarły przelewy od inwestorów. Niestety na horyzoncie nie widać niczego dobrego – nie tylko piłkarsko, ale też organizacyjnie Lechia ostatnio jest całkowicie zawodzi. Nie przeszło to bez echa w Grupie LOTOS, głównego sponsora, która wyraziła swoje zaniepokojenie sytuacją w klubie.
Kolejny mecz: Legia Warszawa – Lechia (piątek, 17. października, godz. 20:30, 12. kolejka Ekstraklasy)
MIEDŹ
Z Wojciechem Stawowym czy bez – Miedź ciągle przegrywa. Tym razem lepsza okazała się Wisła Płock, która wygrała przed własną publicznością 2:0. Legniczanie zadomowili się w strefie spadkowej i mają przewagę tylko jednego punktu nad ostatnim Widzewem. Tymczasowo na ławce rezerwowych dowodzą Piotr Jacek (trener rezerw) i Janusz Kubot (dyrektor akademii). Prezes Andrzej Dadełło przyznał jednak, że poszukiwania nowego trenera są bardzo trudne i być może warto dać szansę sprawdzonym, swoim ludziom. Miedź nie ma już czasu na eksperymentowanie, bo dla tego zespołu środek tabeli to minimum przyzwoitości.
Kolejny mecz: Miedź – Wigry Suwałki (sobota, 18. października, godz. 18:00, 13. kolejka I ligi)
MOTOR
Spotkaniem z Wisłoką Dębica Motorowcy udowodnili, że porażka w Radzyniu Podlaskim była tylko wypadkiem przy pracy. Pewne zwycięstwo 4:1 pozwoliło lublinianom na umocnienie się na podium i zbliżenie się do Stali Rzeszów, która swój mecz przegrała i straciła fotel lidera na rzecz Karpat Krosno.
Dobre informacje dotarły z od miejskich radnych, którzy przyjęli poprawki do budżetu, gwarantujące Motorowi dodatkowy milion złotych na działalność klubu.
25. października odbędą się pierwszy derby Lublina przy sztucznym oświetleniu – oczywiście na nowym stadionie, dla którego będzie to inauguracja. Motor w ramach rozgrywek ligowych zmierzy się z obecnie trzecią od końca Lublinianką.
Kolejny mecz: Sokół Sieniawa – Motor (niedziela, 19. października, godz. 14:00, 13. kolejka III ligi lubelsko-podkarpackiej)
SLEZSKY
Wreszcie zwycięstwo! Skromne 1:0 wystarczyło, by pokonać FK Kolin i awansować w tabeli na 11. miejsce. Opawianie przerwali fatalną passę sześciu meczów ligowych bez zwycięstwa (w tym cztery porażki). Czeska II liga jest na tyle wyrównana, że już za chwilę Slezsky może się ponownie znaleźć w samym czubie – do aktualnego lidera FK Varnsdorf Opawa traci tylko cztery punkty i to właśnie z tym klubem Slezsky zagra w najbliższy weekend.
Kolejny mecz: Slezsky – FK Varnsdorf (sobota, 18. października, 11. kolejka czaskiej II ligi)