Pojedynek: Machaj - Colak

W meczu przyjaźni pod lupę wzięliśmy najbardziej wysuniętych graczy obu ekip, czyli Mateusza Machaja ze Śląska oraz Antonio Colaka z Lechii. Zdecydowanie lepiej wypadł zawodnik WKS-u.
Machaj starał się być bardzo aktywny. Biegał, walczył, a gdy zachodziła potrzeba wymieniał się pozycjami z Milą czy Flavio. Szukał również gry na jeden kontakt. W jego przypadku zabrakło jedynie postawienia kropki nad „i” w postaci bramki. Trzeba przyznać, że miał ku temu znakomitą okazję, jednak z odległości paru metrów… posłał piłkę w trybuny.
Antonio Colak rozegrał bardzo przeciętne zawody. Na samym początku spotkania łatwo dał się ograć Flavio Paixao, po czym padł pierwszy gol dla wrocławian. Poza tą sytuacją nie zapisał się w naszej pamięci niczym szczególnym. Przegrywał większość pojedynków z obrońcami i właściwie nie stworzył żadnego zagrożenia.
