Zapowiedź meczu: Lokomotywą po lidera
Jeden punkt zdobyty w jutrzejszym spotkaniu zapewni Śląskowi fotel lidera - przynajmniej na kilka godzin. We Wrocławiu nikt jednak nie ma zamiaru grać na remis. Atut własnego boiska i aktualna forma obu zespołów sprawiają, że to WKS będzie faworytem.
Sześć zwycięstw i remis – to bilans zielno-biało-czerwonych przy Al. Śląska 1. Stadion Wrocław to najlepiej „strzeżona” twierdza w ekstraklasie. Tyle faktów. Zespół prowadzony przez Tadeusza Pawłowskiego zaskakuje. Zaskakuje tym, że w naszej – co tu dużo mówić – fizycznej lidze potrafi grać w piłkę. Jest przy tym niezwykle skuteczny. Pisząc każdą kolejną zapowiedź wspominam o „żelaznej” jedenastce, którą preferuje szkoleniowiec. Postawa Toma Hateley’a, który znakomicie wykorzystał szansę gry, sprawiła, że „Teddy” ma spory „ból głowy” przy wyborze dwóch defensywnych pomocników.
Nie tak wyobrażano sobie początek sezonu w Poznaniu. Drużyna, która miała od początku naciskać na Legię w walce o mistrzostwo, zawodziła. Cierpliwość włodarzy poznańskiego klubu miała swoje granice. Wraz z pierwszym szkolnym dzwonkiem na ul. Bułgarska przybył Maciej Skorża. Lokomotywa, pod kierownictwem nowego „maszynisty” zaczyna się pomału rozpędzać. Kolejorz nie przegrał od pięciu spotkań. Pendolino pod wodzą Macieja Skorży wciąż nie może rozwinąć pełnej prędkości. Skutecznym hamulcem jest wciąż panujący w stolicy Wielkopolski szpital. W jutrzejszym spotkaniu opiekun gości będzie miał spore problemy z zestawieniem linii defensywnej. Ze składu wypadli: Wilusz, Kamiński i Kędziora…
Oba zespoły rywalizowały ze sobą dotąd 70 razy. Korzystniejszy bilans ma Lech, który wygrał 34 spotkania. 21 zwycięstw odnieśli piłkarze Śląska, natomiast 15 meczów kończyło się podziałem punktów. We Wrocławiu WKS ostatni raz przegrał w sezonie 2010/2011.
Czy po jutrzejszym spotkaniu podopieczni Tadeusza Pawłowskiego rozsiądą się wygodnie w fotelu lidera? Początek rywalizacji o 15.30.