Śląsk Wrocław PRO - podsumowanie 13 tygodnia
pro.slaskwroclaw.pl | skomentuj (0)

Miniony tydzień przyniósł wiele rozstrzygnięć na koniec sezonu. Już dwanaście drużyn spadło ze swojej ligi, 10 jest pewnych awansu, a 11 zdobycia medali. Drużyną tygodnia został NEVADA Team. Na największe wyróżnienia indywidualne zasłużyli: Łukasz Olaczek (Credit Agricole) oraz Dominik Ostrowski (Big Stars).
Tyskie Ekstraklasa
Michał Sikora (Car-Zone Wrocław) – po raz kolejny w tym sezonie nie zawiódł. Wprawdzie Jego zespół odniósł dość pewne zwycięstwo, to rywale mieli swoje szanse, Michał był jednak bezbłędny i też dołożył swoją cegiełkę, do tego, że drużynie brakuje już tylko jednego punktu do mistrzowskiego tytułu.
Adrian Kublik (Car-Zone Wrocław) – Adrian rozkręca się z meczu na mecz i na finiszu rozgrywek wyrasta na lidera drużyny pewnie zmierzającej po mistrzowski tytuł. W starciu z Modeco miał udział przy ponad połowie bramek notując aż sześć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.
Mateusz Świerk (AP.Geo.pl Sokół Wrocław) – Sokół pewnie pokonał drużynę Śląska Wrocław. To właśnie Mateusz swoim trafieniem błyskawicznie pozbawił prowadzenia drużynę rywali. Później dołożył jeszcze dwa gole, a dodatkowo asystował przy bramce Łukasza Bieniasa.
Antoni Skiba (SZPN) – wreszcie wrócił „stary” Skiba. To pierwszy tak efektowny występ zawodnika SZPN od niepamiętnych czasów. Skuteczny był nie tylko w ofensywie, ale też wiele razy pomagał w defensywie!
Tomasz Zając (SZPN) – wrócił po kontuzji i w decydującym o utrzymaniu w Tyskie Ekstraklasie meczu poprowadził kolegów do zwycięstwa. To właśnie Zając, zaraz obok Skiby stanowił siłę napędową ofensywy SZPN w pojedynku z The Reds.
Karol Siódmiak Karol Siódmiak (Car-Zone Wrocław) – starał się brać ciężar gry na siebie, konstruował akcję swoje drużyny, widać było w Jego grze ogromną determinację. To wszystko przełożyło się na wyśmienity wynik w starciu z byłym już mistrzem Śląsk Wrocław PRO.
I liga
Marcin Całka (Szajka) – nominacja trochę dla tego, że w Pierwszej Lidze w minionym tygodniu były bardzo jednostronne. Albo więc golkiperzy nie mieli wiele pracy, albo też wpuszczali bramki, jak na zawołanie … To też biorąc pod uwagę, że pojedynek Lions – Szajka był wyrównany i Marcin zaliczył kilka dobrych interwencji to trafia do naszej szóstki tygodnia!
Krzysztof Olszewski (Santander) – zawodnicy Santandera wygrywając z The Hornets sprawili prezent drużynie Nokia NSN, która dzięki temu ma ogromne szanse by na finiszu rozgrywek wywalczyć sobie medale. Zawodnicy NSN podziękowania powinni złożyć na ręce Olszewskiego, który aż cztery razy pokonywał golkipera rywali.
Grzegorz Goławski (Nokia NSN) – równa forma przez cały sezon zaprocentowała i zwycięstwo nad EPI pozwoliło wskoczyć na trzecie miejsce. Bohaterem tej konfrontacji był właśnie Goławski, który imponował skutecznością i zdobył bramki w ważnych momentach.
Szczepan Kuś (INSS-POL) – drużyna INSS-POL może odetchnąć i to w dużej mierze dzięki swojemu kapitanowi. Zwycięstwo bowiem zapewniły Im bramki Szczepana z pierwszej połowy, które ustawiły przebieg meczu.
Mateusz Matlęga (Nankatsu FC) – lider Nankatsu jesienią na mecz dotarł spóźniony, gdy wchodził na boisko to Jego zespół przegrywał 0:1, ale już pierwszy Jego kontakt z bramką zakończył się strzeleniem bramki na 1:1. Później już poszło zdecydowanie łatwiej i efekt był taki, że miał udział przy siedmiu z ośmiu bramek!
Przemysław Popowicz (Kick&Rush) – zwycięstwo KR nie zmieni już Ich sytuacji, ale za to mocno komplikuje „położenie” rywali z NDB. Gwoździe do trumny z napisem „NDB – Druga Liga” wbijał głównie Popowicz, który aż pięć razy pokonywał golkipera rywali, a dodatkowo dołożył do tego jedną asystę.
II liga
Łukasz Olaczek (Credit Agricole) – bramkarz tygodnia.
Dominik Ostorwski (Big Stars) – zawodnik tygodnia.
Łukasz Grzegorzewski (Ozone) – przed meczem Grzegorzewski ze Zdanowskim zapowiadali, że przyszedł czas na pierwsze punkty w tym sezonie. Słowa dotrzymali, a właśnie Łukasz był jednym z bohaterów tej konfrontacji strzelając dwie bramki.
Adrian Skrzypiński (Silesia Team) – to już pewne, brązowe medale zawisną na szyjach zawodników Silesii. Przypieczętować się to udało wygrywając z Interamem, chociaż łatwo nie było. Na szczęscie drużyna w swoich szeregach miała Skrzypińskiego, który strzelając jedną bramkę i dokładając dwie asysty miał udział przy trzech z czterech goli zdobytych przez Silesie.
Michał Kapałczyński (Big Stars) – jak na kapitana przystało poprowadził swój zespół do zwycięstwa w meczu, który mógł rozstrzygnąć losy złotych medali. Big Stars pokonał Vitasport.pl 4:2, a Michał dwukrotnie asystował przy bramkach Ostrowskiego, a dodatkowo sam dwa razy pokonywał golkipera rywali.
Tomasz Szafer (Borek Manchester) – gdy w latach 2009/2010 rozpoczynaliśmy rywalizację na boiskach przy Lotniczej, Tomasz strzelał bramki, jak na zawołanie. Teraz już tak łatwo nie jest, ale w pojedynku z OIRP pokazał, że pamięta, jak pokonywać golkipera rywali. Dwa Jego gole pomogły w zwycięstwie i poprawiły nienajlepsze humory.
III liga
Rafał Hudak (DeLaval) – wstęp do nominacji można zacząć podobnie, jak u Tomka Szafera. W historycznym pierwszym sezonie przy Lotniczej DeLaval był mistrzem, a Hudak należał do czołowych golkiperów w lidze. Później przyszła ciężka kontuzja, długa przerwa, a po powrocie forma nie była już tak imponująca. Ale w nieoczekiwanie bardzo ciężkim pojedynku z Torpedą, to Hudak odegrał kluczową rolę broniąc w wielu trudnych sytuacjach.
Karol Głowacki (DeLaval) – z pewnością dla Karola to nie był najlepszy mecz w tym sezonie. Jednak mimo słabszej dyspozycji znów odgrywał kluczową rolę. Wystarczy podkreślić, że miał udział przy wszystkich bramkach!
Eligiusz Stefaniak (All Stars) – wygrywając z XXX, drużyna All Stars na poważnie wskoczyła do walki o awans. Wygrać udało się po raz kolejny, dzięki świetnej organizacji gry w defensywie, ale by zwyciężać trzeba strzelać bramki, a te zdobywał w tym meczu właśnie Stefaniak. Najpierw na 1:0 po akcji w swoim stylu, prawym skrzydłem, a później dobrze odnajdując się w polu karnym po rzucie rożnym podwyższył na 2:0!
Wiktor Nowak (P.B. Inter-System) – kolejny mecz w którym Wiktor punktował w znakomitym stylu. Dzięki dziewięciu punktom w klasyfikacji kanadyjskiej dołożonym do swojego dorobku indywidualnego, na finiszu rozgrywek dość nieoczekiwanie włączył się do walki o króla strzelców i właśnie o zwycięstwo w „kanadyjczyku”.
Rafał Szczepański (Elektronika Zielonynurt.pl) – strzelając cztery bramki, na kolejkę przed końcem wyprzedził Karola Głowackiego w wyścigu po koronę króla strzelców. Do goli dodatkowo dołożył jeszcze jedną asystę.
Paweł Małkowski (NEVADA Team) – po kilku tygodniach spowodowanych kontuzją, Paweł wrócił do składu i nieoczekiwanie był jednym z bohaterów sensacyjnego zwycięstwa nad drużyną DeLaval. A zwycięska bramka strzelona przez Pawła była tylko „wisienką na torcie”.
Drużyna Tygodnia
NEVADA Team – początek NEVADY tej jesieni był fantastyczny. Wydawało się, że nikt Ich nie powstrzyma przed awansem do Drugiej Ligi. Później przyszły kłopoty z kontuzjami, z frekwencją i generalnie z formą … Efekt był taki, że drużyna systematycznie spadała w dół tabeli. W starciu z Googlami walczącymi o złoto nikt Im nie dawał żadnych szans. Gdy jeszcze okazało się, że na mecz nie dotarli Cegła i Król, a dodatkowo trzeba było grać bez zmian, wydawało się, że NEVADA spisana jest na straty! A jednak ambitna postawa, mądra i rozsądna taktyka spowodowało, że udało się wygrać i tym samym zrobić prezent Elektronice!
Bramkarz Tygodnia
Łukasz Olaczek (Credit Agricole) – tylko Jemu Credit Agricole zawdzięcza punkt w starciu z Ibupromem. Łukasz na wiele minut zamurował bramkę i pokonać się dał dopiero w końcówce, gdy Jego drużyna prowadziła już 2:0!
Zawodnik Tygodnia
Dominik Ostorwski (Big Stars) – dwie kapitalne bramki, dwukrotnie w kluczowych momentach! Dodatkowo świetna gra w defensywie, wystarczy przypomnieć sytuację w której Dominik wybijał piłkę sprzed pustej już bramki! W ten sposób Ostrowski zapracował sobie na miano bohatera w szlagierze minionego tygodnia!
Mecz Tygodnia
Big Stars – Vitasport.pl 4:2
Szlagier minionego tygodnia nie rozczarował. Szczególnie emocjonująca była pierwsza połowa. Oba zespoły od początku nie kalkulowały. Każdy chciał wygrać! Wiele strzałów, akcji indywidualnych i interwencji bramkarzy. Dodatkowo ozdobą meczu były z pewnością dwie ładne bramki Dominika Ostrowskiego!