Zapowiedź meczu: Mikołajkowy prezent

Wy też tak macie, że w listopadzie łapiecie doła? Zaczyna się nostalgicznie – wspominamy bliskich, którzy odeszli. 11. listopada świętujemy (wszyscy poza Warszawą) odzyskanie niepodległości, a dalej jest już tylko gorzej. Albo pada deszcz, albo dokucza nam poranna mgła. Czym bliżej końca tego paskudnego miesiąca zaczynają się pierwsze przymrozki, skrobanie szyb, kolejki do wulkanizatora. Nic tylko zakopać się w domu pod kocem, przy rozpalonym kominku. Wziąć do ręki lampkę wina, ulubioną lekturę i czekać… czekać na grudzień . Wiadomo… prezenty.
Skąd taki wstęp? Śląsk w listopadzie nie wygrał. Trzy remisy i porażka to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań wrocławskich kibiców. Fanów „rozpieszczonych” przez swoich ulubieńców poprzednimi spotkaniami. Komputer, który losował terminarz okazał się jednak niezłym Mikołajem. WKS w mikołajkowym prezencie dostał mecz z Zawiszą – najsłabszą drużyną w lidze.
W drużynie Tadeusza Pawłowskiego znacznie poprawiły się nastroje. Do zdrowia wracają Tomasz Hołota i Mateusz Machaj. Wciąż na uraz narzeka natomiast Dudu i do Bydgoszczy raczej nie pojedzie. Wszystko wskazuje więc na to, że miejsce na lewej obronie zajmie Mariusz Pawelec. Coraz lepiej w drużynie Mariusza Rumaka radzi sobie Michał Masłowski. Kreatywny pomocnik Zawiszy stracił niemal całą pierwszą rundę z powodu kontuzji. W obu zespołach nie ma piłkarzy, którzy musieliby pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek.
W meczu rozegranym we Wrocławiu lepszy był Śląsk. WKS po dwóch trafieniach Roberta Picha wygrał 2:1. Gola dla przyjezdnych zdobył Kamil Drygas.
Czy podopieczni Tadeusza Pawłowskiego sprawią swoim kibicom mikołajkowy prezent? Przekonamy się już dzisiaj, Początek spotkania o 18:00.