Zapowiedź meczu: Wygrana na koniec roku
W 2014 roku Śląsk na własnym stadionie przegrał tylko raz. Lutowa „wpadka” z Ruchem Chorzów była gwoździem do trumny dla Stanisława Levego. Tadeusz Pawłowski we Wrocławiu nie przegrał. Za to w Bełchatowie WKS przegrał 0:2. Czy wrocławianie zrewanżują się beniaminkowi za porażkę?
Szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych przed tygodniem zaskoczył wszystkich. W Bydgoszczy od pierwszych minut zagrał Marco Paixao. Dla najlepszego strzelca Śląska w poprzednim sezonie był to pierwszy występ po długiej przerwie, spowodowanej kontuzją. Powrót do zdrowia Portugalczyka daje nowe alternatyw do gry w ataku. Przed meczem z Bełchatowem Teddy większe zmartwienia ma jednak w obronie i pomocy. Na lewej flance defensywy kolejny raz zabraknie Dudu. W środka pola – z powodu nadmiaru żółtych kartek – wypadają Danielewicz i Hateley. Jak bardzo trenerzy przebudują drużynę? Przekonamy się już dzisiaj wieczorem.
Kamil Kiereś również ma swoje zmartwienia. W minionej kolejce czwarte żółte kartki oglądali Mójta i Telichowski. Obaj są podstawowymi defensorami w zespole beniaminka. Bełchatowianie przed tygodniem zremisowali na własnym obiekcie z Górnikiem Łęczna 1:1. Po 18 kolejkach Brunatni mają zaledwie 15 strzelonych bramek – to najsłabszy wynik w lidze.
W spotkaniu rozegranym w Bełchatowie lepsi byli gospodarze. Beniaminek, po golach Michała Maka i Kamila Poźniaka wygrał 2:0. Niezwykłym pechowcem we wspomnianym meczu był Krzysztof Ostrowski. Ostry, zastępujący w wyjściowym składzie Dudu, dwukrotnie zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Obie niefortunne interwencje kończyły się podyktowaniem rzutu karnego.
Czy podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zrewanżują się beniaminkowi i zakończą rok zwycięstwem? Przekonamy się już dzisiaj, początek spotkania o godzinie 20:30.