Pawłowski: Wielu chce grać w Śląsku

- Decyzje w sprawie testowanych piłkarzy chcemy podjąć w najbliższych dniach - mówi szkoleniowiec zespołu Śląska Wrocław Tadeusz Pawłowski.
Tadeusz Pawłowski (trener Śląska): Cieszę się, że wszyscy wrócili zdrowi, mamy trzydziestu zawodników na zajęciach. Pięciu z nich jest nowych, dwóch na nominalnej pozycji napastnika, a trzech ze Ślęzy. A jeszcze w okresie przygotowawczym ktoś się na testach pojawi. Miejsce w tabeli i nasza dobra praca jesienią sprawiła, że wielu zawodników chciało grać w Śląsku.
Jak będzie wyglądał cykl przygotowań?
Do 20 stycznia trenujemy we Wrocławiu, a dzień później lecimy na obóz do Turcji i tam zostajemy do 2 lutego. Pierwszy sparing zagramy w Wałbrzychu z Górnikiem Łęczna, a kolejne trzy na obozie w Turcji. W najbliższym czasie będziemy chcieli określić, kto będzie u nas grał. Na pewno będzie ukłon w stronę chłopców od nas, bo w trakcie rozgrywek włączymy do treningów dwóch albo trzech zawodników rezerw. Przygotowania będą wyglądały nieco inaczej, bo okres przygotowawczy jest krótki. Chcemy tak poprowadzić zajęcia, żeby na pierwszej mecze trafić z formą.
Jak może Pan scharakteryzować nowych napastników Milosa Lacnego i Andreia Ciolacu i od czego będzie zależało czy zostaną w Śląsku?
Przede wszystkim od nich samych (śmiech). Oczywiście od dobrego zaprezentowania się na treningach, to są zawodnicy, którzy już grali w lidze, nie trzeba ich szlifować. Grali w poważnych klubach. Decyzję podejmiemy po pierwszych zajęciach z piłką, nie chcemy ludzi testować dwa tygodnie, a jak najszybciej to rozstrzygnąć. W sporcie trzeba podejmować szybkie decyzje.
Zostaną obaj czy tylko lepszy z nich?
Decyzję podejmę do końca tego tygodnia. Zobaczymy, jest opcja, że zostaną obaj, to się rozstrzygnie w najbliższych dniach. Mamy miejsce na skrzydłach i w środku. Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji co do stylu gry, może zaczniemy grać dwoma napastnikami. Jeśli ktoś będzie dobry i będziemy uważali, że spełnia oczekiwania wedle naszej filozofii gry, to będziemy chcieli żeby grali obaj.
Będzie miał Pan w zespole Sebastiana Milę i Lukasa Droppę? Coś wiadomo w temacie ich transferów?
Na razie nic. Lukas był z nami na treningu, Sebastiana rano nie było, ale poza tym małym wyjątkiem będzie normalnie trenował. Ja się nad tym szczerze mówiąc nie zastanawiam. Jak będzie poważna propozycja, to ją rozważymy. To też musi się rozstrzygnąć w ciągu kilku najbliższych dni. Chciałbym, żebyśmy na obóz pojechać ukształtowaną kadrą.
Kto będzie rywalem Śląska na obozie?
Jest drużyna gruzińska, są Chińczycy oraz mamy w planie mecz z trzecią drużyną ligi austriackiej, Altach, gdzie pracowałem pięć lat. Końcowe opcje są dobierane, ale będą to drużyny pierwszoligowe, które dadzą nam obraz w jakim miejscu jesteśmy.
Czy piłkarze Ślęzy mają realne szanse zostać w Śląsku?
Myślę, że tak. Rafał Grodzicki jest na testach medycznych w Ruchu Chorzów. Są otwarte kwestie trzeciego bramkarza i pozycji w obronie, zakładając, że podstawowym duetem będzie Piotr Celeban z Mariuszem Pawelcem. Są jeszcze Tomasz Hołota i Juan Calahorro. Nie tylko szukamy zawodników, którzy wzmocniliby nas już teraz, ale myślimy przyszłościowo.