Zapowiedź meczu: Walka o Puchar Polski

Czy można sobie wymarzyć lepsze otwarcie roku 2015 na polskich boiskach? Już dzisiaj, w pierwszym meczu ¼ finału rozgrywek o Puchar Polski, zmierzą się Śląsk Wrocław i Legia Warszawa. Oba zespoły rok 2014 zakończyły na podium ligowej tabeli. Oba w poprzednich rundach z kwitkiem odprawiały kolejnych rywali.
We Wrocławiu zakończyła się jedna z „najgorętszych” przerw zimowych ostatnich lat. Klub po ponad pięciu sezonach gry opuścił Sebastian Mila. Jak wiele „Roger” znaczył dla Śląska wie każdy kibic. Ten etap został jednak definitywnie zamknięty. Przy ul. Oporowskiej nikt jednak nie miał zamiaru płakać w rękaw. Pieniądze zarobione ze sprzedaży Mili wykorzystane zostały na wzmocnienia. Kontrakty w stolicy Dolnego Śląska podpisali Milos Lacny, Andrei Ciolacu, Bartosz Machaj i Peter Grajciar.
Zespół Tadeusza Pawłowskiego w okresie przygotowawczym rozegrał pięć spotkań kontrolnych. Trzy wygrał, jeden zremisował, zanotował również porażkę. Najlepszymi strzelcami byli zdobywcy dwóch goli: Marco Paixao i Milos Lacny.
Jak zagra dziś WKS? Na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec zdradził, że niewiadome są dwa nazwiska. Do obsadzenia pozostają pozycje stopera i defensywnego pomocnika. Wydaje się, że dylemat dotyczy Tomasza Hołoty, który z konieczność w rundzie jesiennej występował na pozycji środkowego obrońcy. Według „Teddego” docelową pozycją dla Tomka jest jednak środek pola. Sympatyków zielono-biało-czerwonych ucieszy na pewno wiadomość, że na pełnych obrotach okres przygotowawczy przepracował Marco Paixao. Portugalczyk jeszcze pod koniec 2014 r. pokazał, że nie zapomniał jak trafia się do siatki przeciwników.
Nieco gorzej w sparingach wiodło się Legii. Podopieczni Henninga Berga zanotowali dwa zwycięstwa i cztery porażki. Dwa zagraniczne obozy pozwoliły jednak Norwegowi optymalnie przygotować swój zespół do walki na trzech frontach. Do głośnego transferu doszło również w Warszawie. W samolot do Londynu wsiadł zaledwie 17-letni Krystian Bielik. Na Łazienkowską przybył za to Michał Masłowski. Urodzony w Strzelinie ofensywny pomocnik to objawienie sezonu 2013/2014r.
Mimo że dla Legii Puchar Polski to teoretycznie najmniej „łakomy kąsek”, to nikt nie spodziewa się, by stołeczny klub odpuścił spotkanie ze Śląskiem. Nasz redakcyjny kolega spodziewa się niemal najmocniejszego składu, na jaki może sobie pozwolić Henning Berg.
Historia rywalizacji Śląska i Legii w Pucharze Polski nie napawa optymizmem. WKS na własnym stadionie jeszcze nie wygrał. Goście z Warszawy pięć razy przyjeżdżali dla Wrocławia i za każdym razem wygrywali.
Czy podopiecznym Tadeusza Pawłowskiego uda się zakończyć tę niezbyt imponującą serię? Czy zielono-biało-czerwoni znajdą się krok bliżej Pucharu Polski? Początek spotkania już dzisiaj o 20.00. Serdecznie zapraszamy!