Remis na początek 2015 r.

12.02.2015 (22:24) | autor : don | skomentuj (8)

Na ten mecz fani we Wrocławiu czekali długie dwa miesiące. Do stolicy Dolnego Śląska przyjechała Legia Warszawa. Było to pierwsze spotkanie w 1/4 finału Pucharu Polski. Mecz zakończył się remisem 1:1 i to legioniści są w korzystniejszej sytuacji przed rewanżem.



 

Dla wrocławian te rozgrywki to najkrótsza droga do europejskich pucharów. Dla przyjezdnych to tylko przetarcie przed rywalizacją w Lidze Europy z Ajaxem.

Jak bardzo za swoimi ulubieńcami tęsknili kibice zobaczyliśmy tuż przed pierwszym gwizdkiem. Jako pierwsi oprawę rozpoczęli goście. Zapłonęły race,stadion „zalała” chmura dymu. Na odpowiedź gospodarzy czekaliśmy tylko chwilę. Na popularnym „młynie” pojawiła się imponujących rozmiarów zielona koszulka z nr 12. Towarzyszyły temu oczywiście efekty świetlne i pirotechniczne. Owszem wyglądało ładnie, ale kara jaką zapewne nałoży na klub PZPN również będzie imponująca.

Czy kilka tygodni bez oficjalnego meczu to dużo? Oglądając pierwsze minuty nie mam wątpliwości, że tak. Składnych akcji było jak na lekarstwo, groźnych strzałów nie było w ogóle. Początek należał do Legii, ale wraz z upływem minut to Śląsk przejmował inicjatywę, goszcząc raz po raz na połowie legionistów. W tym fragmencie meczu to gospodarze powinni objąć prowadzenie. Mocny strzał Marco obronił Kuciak, Flavio miał szansę na dobitkę ale skiksował.

Kuciak dał o sobie znać nie tylko fenomenalnymi obronami. Słowacki bramkarz dłuższą chwilę spędził leżąc na murawie. Trudno ocenić czy coś mu się stało, czy po prostu chciał zostać zauważony na dłużej.

Niewykorzystane sytuacje w futbolu mszczą się bardzo często. Już w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy prowadzenie dla Legii dał Michał Żyro. Skrzydłowy gości wykorzystał bierność obrońców Ślaska i z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.

Wynik do przerwy, biorąc pod uwagę, że rewanż zostanie rozegrany na stadionie przy ul. Łazienkowskiej zmusił WKS do frontalnych ataków. W ciągu 10 minut wrocławianie kilkukrotnie groźnie atakowali bramkę Kuciaka. Ten jednak z opresji wychodził obronną ręką.

Sytuację podopiecznym Tadeusza Pawłowskiego skomplikowała czerwona kartka dla Tomasza Hołoty. Defensywny pomocnik zielono-biało-czerwonych zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić murawę. Przewaga jednego zawodnika w środkowej strefie ułatwiła Legii rozgrywanie piłki w drugiej linii.

Śląsk mimo gry w osłabieniu starał się utrzymywać przy piłce. Taka taktyka sprawiła, że goście wciąż musieli walczyć w środku o odzyskanie futbolówki. Na dziesięć minut przed końcem meczu siły się wyrównały. Tym razem czerwoną kartkę obejrzał Ivica Vrdoljak.

To tylko dodało gospodarzom animuszu. Zaledwie dwie minuty po tym, jak z boiska wyleciał kapitan legionistów, Marco Paixao, ku uciesze ponad 15 tysięcy kibiców, doprowadził do wyrównania.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Bramka stracona na własnym stadionie nieco komplikuje sytuacje Śląska przed rewanżem w Warszawie. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego pokazali jednak, że stać ich na wyeliminowanie Legii Warszawa.


Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:1 (0:1)
Strzelcy: Paixao 85' – Żyro 45'

Śląsk Wrocław: Pawełek - Zieliński, Celeban, Pawelec, Dudu Paraiba - Hołota, Hateley (74' Danielewicz) - F. Paixao, Grajciar (83' Ostrowski), Pich (62' Droppa) - M. Paixao 
Trener: Tadeusz Pawłowski
Legia Warszawa:Kuciak - Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Guilherme - Vrdoljak, Jodłowiec - Żyro, Masłowski, Kucharczyk - Radović (74' Saganowski) 
Trener: Henning Berg
Sędzia: Adam Lyczmański
Widzów: 15 183



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~redvipera (2015-02-13 18:50:09)
A ja sie pytam co ten holota robi w slasku juz dawno bym sie go pozbyl to jest porazka nie zawodnik a wczoraj pokazal jak sie psuje kazda akcje zero skutecznosci przydatnosci tylko przeszkadza i lapie straty
qwerek (2015-02-13 10:32:15)
Zieliński zagrał super - pierwsze 10 minut. Potem był dramat.
Nie rozumiem też dlaczego Śląsk wycofuje piłkę do Pawełka. To nie jest Neuer, żeby spokojnie rozgrywał piłkę w obronie. Każde podanie do niego kończyło się dramatycznie słabym wybiciem do przodu. W połowie przypadków dodatkowo wybiciem na wysokości kolan poprzedzonym jakąś przyprawiającą kibica o palpitację serca próbą przyjęcia piłki. Pytam więc jeszcze raz po co do niego podawać. Ja rozumiem filozofię trenera, który chce rozgrywać piłkę od tyłu, ale jeśli przeciwnik zakłada mocny pressing a nikt z pomocników się nie pokazuje to podanie do Pawełka nic nie daje - przecież obrońca, który ma piłkę może sam grać długą piłkę i na pewno zrobi to o wiele spokojniej i dokładniej.
~sony (2015-02-13 07:13:37)
do fiume76...chyba jesteś rodziną bądź menadżerem Zielińskiego- najsłabszy w obronie, krycie na radar i błędy w wyprowadzaniu. Cudem jest że przy takim sędziowaniu głównego i bocznych (szczególnie łysy i rudawy od strony C) mecz zremisowany
fiume76 (2015-02-12 23:36:37)
Zieliński rozegrał bardzo dobre spotkanie. Był jednym z najlepszych zawodników Śląska. Dużo odbiorów, poświęcenie, sporo celnych zagrań do przodu i całkiem niezła gra w akcjach ofensywnych. Bardzo duży postęp przez ostatni rok, silny punkt drużyny. Co do Hołoty, Hateleya i szczególnie Grajcara podzielam zdanie Bajanafun'a. Hateley rozegrał dobrą pierwszą połowę i bardzo słabą drugą. Grajcar zaś póki co nie może odnaleźć się na tym poziomie.
Z pozostałych zawodników przyzwoita forma Celebana, Pawelca. Dudu jak zwykle dobry w pomocy, słabszy w obronie. Pich szybki, ale bardzo niedokładny, dużo strat, za słaby jak na polską czołówkę.
~Alex DeLarge (2015-02-12 23:14:04)
Jesli ktoś ma ochotę to na stronie Polsatu Sport jest siedmiominutowy skrót meczu z tego spotkania:
http://www.polsatsport.pl/Film/Slask-Wroclaw---Legia-Warszawa-11-Skrot-Meczu_6237555/index.html
~jap (2015-02-12 23:00:23)
Widac walke, nie odstawianie nog I chec do gry. Najslabiej zagral Zielinski . Stale fragment masakra, zadnego strzalu na bramke po rzutach roznych. Do roboty panowie I powodzenia w Warszawie.
~bajanafun (2015-02-12 22:34:55)
Zieliński, Hołota, Hateley i Grajciar w niedziele na ławkę. Na boisku widzę Machaja, Dankowskiego, Droppe i Ciolacu.
~Leoncio (2015-02-12 22:33:03)
Do Wrocławia przyjechała legła ze swoim sędzią, dziękuje.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41