Co słychać u rywala: Wypromować Kapustkę
Przegląd Sportowy Nr 36 (17114) | skomentuj (8)
Podczas zimowych sparingów Cracovia prezentowała się bardzo słabo, ale jeden zawodnik znacznie poprawił swoją pozycję w zespole. To młody Bartosz Kapustka. –Jest wygranym tego okresu przygotowawczego – przyznaje trener Robert Podoliński.
Kapustka to największa nadzieja Pasów. 18-letni piłkarz już ma więcej ligowych występów niż zanotował w jego wieku Mateusz Klich. –Wszyscy widzą, że to nasza nadzieja na przyszłość. Kwestia tego, by poważnie podszedł do przygody z piłką. Niech wyciągnie wnioski z tego, co stało się z Klichem. Mówiliśmy mu, żeby został jeszcze w Cracovii, rozwinął się, ale on chciał jak najszybciej wyjechać na zachód. Pojechał i teraz grzeje ławę – opowiada właściciel Cracovii Janusz Filipiak. Kapustka na razie o transferze nie myśli. –Chciałbym, aby stało się to dopiero wtedy, gdy będę czuł, że przerastam ligowych rywali – mówi i po cichu marzy o lidze niemieckiej lub angielskiej.
Cracovia w trakcie zimowego okienka transferowego zatrudniła trzech piłkarzy. Powrót po latach zaliczył Piotr Polczak, który rozwiązał kontrakt z Wołgą Niżnij Nowogród. Oprócz niego do drużyny dołączył napastnik Erik Jendrisek ze Spartaka Trnava oraz obrońca Sreten Sretenović, który przyszedł z południowokoreańskiego Gyeongnam FC.
Z kolei z Krakowem musieli się pożegnać: Bartłomiej Dudzic (Sandecja Nowy Sącz), Jakub Mrozik (Chojniczanka Chojnice) oraz Dawid Nowak i Matko Perdijić. Obydwaj jak na razie są bez klubu, tyle że ten pierwszy nie będzie mógł podpisać kontraktu przez najbliższe 1,5 roku z powodu kary jaką nałożyła na niego Komisja Dyscyplinarna PZPN za stosowanie dopingu.
Cracovia w trakcie przerwy zimowej rozegrała siedem sparingów. Bilans ich jest bardzo niekorzystny dla Pasów, ponieważ aż pięć z nich zakończyło się porażkami ekipy spod Wawelu. Krakowianom udało się wygrać zaledwie raz w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (3:1).
W niedzielnym meczu na pewno nie zobaczymy byłego zawodnika Śląska Wrocław Mateusz Cetnarskiego, który jest chory.
Przypuszczalny skład: Pilarz – Polczak, Żytko, Rymaniak – Budziński, Dąbrowski, Covilo, Marciniak, Nykiel – Jendrisek, Rakels
Trener: Robert Podoliński