Żyro: Nie chciałem atakować Pawelca
- Cieszymy się z tego zwycięstwa przede wszystkim dlatego, że dało nam one przewagę pięciu punktów w tabeli. Jesteśmy szczęśliwi, bo poprzednie mecze remisowaliśmy, a teraz wygraliśmy i to na trudnym terenie - powiedział po meczu Michał Żyro.
Otrzymałeś dziś wspaniałe podanie od Ondreja Dudy.
Nic dodać, nic ująć. Takie zagrania ćwiczymy na treningach i później podanie do Michała Kucharczyka to sama przyjemność.
Jakub Rzeźniczak był mocno zdenerwowany na sędziego. Jak Ty go oceniasz?
Nie będę oceniać pracy arbitra, bo mogą zostać nałożone na mnie jakieś sankcje dyscyplinarne. Akurat często nam się trafia pan Frankowski i to jest trochę dziwne.
Jak z Twojej perspektywy wyglądało starcie z Mariuszem Pawelcem w końcówce pierwszej połowy?
Chciałem dynamicznie zaatakować, bo spodziewałem się, że Mariusz będzie dłużej trzymał piłkę. Wiem, że niestety lewą ręką uderzyłem go w twarz, a lewą nogą wybiłem piłkę. Nie miałem na celu atakowania Mariusza, chodziło mi tylko i wyłącznie o piłkę, dlatego ją wybiłem. Przy tym zdarzyło się, że z impetem trafiłem go ręką. Przeprosiłem go i myślę, że nie będzie miał mi tego za złe.
Uważasz, że zasłużyłeś na żółtą kartkę?
Trudno powiedzieć, to na pewno przypadkowa sytuacja. Sędzia ocenił, że nie powinienem jej otrzymać. Raz daje się za coś takiego kartkę, a raz nie.