Co słychać u rywala: Cztery razy z rzędu na zero z tyłu
sportowefakty.pl | skomentuj (0)
Podbeskidzie Bielsko-Biała po raz czwarty w meczu T-Mobile Ekstraklasy nie straciło gola. - Z tego trzeba się cieszyć, bo w tym sezonie jest to coś wielkiego - przyznał Leszek Ojrzyński.
W starciu z Jagiellonią Białystok trener Leszek Ojrzyński na plac gry desygnował czterech obrońców, a w bramce stanął Richard Zajac. Defensywa Górali spisała się bez zarzutu. Jaga nastawiona była na grę z kontry i kilka razy słowacki bramkarz uratował Podbeskidzie przed stratą gola.
Podbeskidziu Bielsko-Biała rzadko zdarza się, by w meczu nie straciło bramki. W obecnych rozgrywkach T-Mobile Ekstraklasy tylko cztery razy Górale kończyli mecz z czystym kontem. Bielszczanie dobrze spisują się w Pucharze Polski, w którym awansowali do półfinału. Przed przerwą reprezentacyjną w dwóch spotkaniach z rzędu Górale nie stracili gola. Recepty na pokonanie Zajaca nie znaleźli piłkarze Piasta Gliwice i właśnie Jagiellonii.
Przypuszczalny skład: Zajac – Sokołowski, Stano, Górkiewicz, Konieczny – Deja, Chmiel, Tomasik, Iwański, Śpiączka - Korzym
Trener: Leszek Ojrzyński