Co słychać u rywala: Stabilność w bramce potrzebna od zaraz
piast.gliwice.pl | skomentuj (0)
Tak niestabilnej sytuacji w bramce Piasta nie było od lat. W tym sezonie w meczach ekstraklasy pomiędzy słupkami stawało już trzech golkiperów, a jeśli dodamy do tego Puchar Polski to doliczymy się czterech zawodników występujących na tej pozycji, którzy dostali szansę gry. Każdy trener powtarza, że zespół buduje się od obrony, a najważniejszym jej punktem jest solidny bramkarz.
Na początku sezonu Angel Perez Garcia stawiał Alberto Cifuentesa jednak Hiszpan przeplatał dobre mecze słabszymi. Rodak byłego trenera Piasta stracił jednak miejsce w bramce jeszcze w rundzie jesiennej na rzecz Jakuba Szmatuły. Polak dotrwał między słupkami do przerwy zimowej. Podczas, której włodarze Piasta zadecydowali o przesunięciu do rezerw Cifuentesa. Stało się to po tym jak kontrakt z Piastunkami podpisał Słowak Dobrivoj Rusov. Został on ściągnięty, aby grać i wydawało się to rozsądnym posunięciem. Młody, perspektywiczny, obdarzony bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, mający za sobą występy w reprezentacji młodzieżowej zawodnik – jednym słowem przyszłościowy. Jednak określenia te jak na razie do niego nie pasują. W trzech spotkaniach w ekstraklasie puścił on, aż siedem bramek. Do tego dwie z tych bramek padły po ewidentnych błędach Słowaka.
Po tym porównaniu trudno jest wskazać bramkarza, który na dłużej powinien stanąć między słupkami. Najgorzej na razie wypada Rusov. Koledzy z obrony mają prawo nie mieć do niego zaufania po tym co pokazał. Z drugiej strony na pewno nie można go skreślać. Dariusz Trela w początkowej fazie gry w Piaście też był niepewny i zmieniany przez trenerów, ale jak już zaaklimatyzował się w Gliwicach, to stał się jednym z najmocniejszych punktów drużyny.
Przypuszczalny skład: Rusov – Osyra, Klepczyński, Badia, Hebert – Mokwa, Murawski, Wilczek, Podgórski, Zivec – Moskwik
Trener: Radoslav Latal