Zapowiedź meczu: Walka o podium
Przed tygodniem WKS odniósł pierwsze wiosenne zwycięstwo. Zielono-biało-czerwoni pewnie ograli Lechię Gdańsk czy zdecydowanie poprawili morale, które przez ostatnie miesiące nie były najlepsze. Nie tak finisz rundy rewanżowej wyobrażali sobie w Poznaniu. Dwa ostatnie remisy nieco oddaliły Kolejorza od pozycji lidera. Dzisiaj nikt nie będzie kalkulował. Oba zespoły chcą, a wręcz muszą wygrać.
Śląsk zakończył serię ośmiu ligowych spotkań bez zwycięstwa. Komplet punktów wywalczony na własnym stadionie w starciu z Lechią Gdańsk pozwolił zapomnieć o fatalnym początku 2015 roku. W to, że wrocławianie potrafią grać w piłkę nikt nie wątpił. Problem leżał w sferze mentalnej o czym na przedmeczowej konferencji prasowej wspomniał Paweł Barylski: - W meczu z Lechią potwierdziło się, że kwestia mentalna dla sportowców jest bardzo istotnym elementem. Śląsk zawsze swoje wyniki opierał na jedności, zespołowości. Nigdy nie mówiliśmy o gwiazdach, ale o zespole. To jest klucz na te pozostałe dziewięć spotkań. Nasze przygotowania się nie zmieniają, strategia zdaje egzamin. W meczu z Lechem szkoleniowiec Tadeusz Pawłowski nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych: Dudu, Calahorro i Droppy. Do pełni zdrowia wrócił natomiast Mateusz Machaj.
Kiedy wydawało się, że wygrana z Legią pozwoli Kolejorzowi rozpędzić się na dobre, to zawodnicy Macieja Skorży dwukrotnie w ostatnich dwóch kolejkach schodzili z boiska z jednym oczkiem. Po drodze była jeszcze kompromitująca porażka z Błękitnymi Stargard Szczeciński w półfinale Pucharu Polski. Mimo ostatniej zadyszki zespół z Pyrlandii utrzymuje pozycję wicelidera – strata do Legii to cztery punkty. Z rywalizacji ze Śląskiem ze składu za nadmiar żółtych kartek wypadli Darko Jevtić i Zaur Sadajew.
Jesienne spotkanie w stolicy Dolnego Śląska zakończyło się podziałem punktów. Bramkę dla gości zdobył Jevtić. Wyrównanie „wojskowym” dał Mateusz Machaj. Ponad 22 tysiące ludzi zgromadzonych wówczas na wrocławskim stadionie oglądało bardzo dobre zawody.
Czy dzisiaj kibice zgromadzeni na obiekcie przy ul. Bułgarskiej zobaczą równie dobry mecz? Wiele na to wskazuje. Remis jednym i drugim nic nie daje. Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 20:30.Zapraszamy do naszej relacji live, którą przeprowadzimy prosto z Poznania.