Towarzyski turniej w przerwie na puchary
gazetawroclawska.pl | skomentuj (10)

Śląsk Wrocław weźmie udział w silnie obsadzonym turnieju towarzyskim Lotto Cup, który odbędzie się w dniach 4-5 lipca na Arenie Lublin. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego w półfinale zmierzą się z Szachtarem Donieck, a dzień później zagrają z AS Monaco lub Hannoverem 96. To potencjalna szansa na zmierzenie się z bardzo silnymi europejskimi drużynami, ale możliwe, że wrocławianie w turnieju zagrają... rezerwami.
Do takiej sytuacji może dojść, jeśli Śląsk awansuje do Ligi Europy i zacznie swoje występy od I rundy eliminacyjnej. Mecze tego etapu odbędą się 2 oraz 9 lipca. Udział w turnieju Lotto Cup może narazić, więc dobry występ wrocławian w rewanżowym pojedynku w europejskich pucharach. WKS trzy lata temu wystąpił w turnieju Polish Masters, który odbył się pomiędzy meczami II rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów z Buducnostią Podgorica, z której awansował do dalszego etapu rozgrywek. Śląsk grał jednak wtedy w środę i miał dzień więcej na odpoczynek. A Czarnogóra może okazać się o wiele bliższym wyjazdem niż ten, który czeka wrocławian w rewanżowym spotkaniu I rundy.
Dlaczego wrocławianie I mecz rozegrają u siebie? Ponieważ 11 lipca, czyli dwa dni po rewanżowym spotkaniu I rundy el. LE, na Stadionie Wrocław odbędzie się X SuperFinał Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Organizatorzy mogliby nie zdążyć przygotować murawy, jak i całego obiektu, gdyby w czwartkowy wieczór odbył się mecz Ligi Europy.
Jest szansa na to, że zielono-biało-czerwoni rozpoczęliby swoją przygodę w Europie od II rundy. Żeby tak się stało musieliby zająć II miejsce w lidze zakładając, że mistrzem Polski będzie Legia Warszawa, która zapewniła sobie start od II rundy, jako zwycięzca Pucharu Polski. Najlepiej jednak, żeby podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zostali mistrzem kraju i wystąpili w eliminacjach Ligi Mistrzów. Mistrz Polski zacznie grać od II rundy eliminacyjnej.
Oczywiście Śląsk Wrocław musi wcześniej zapewnić sobie udział w europejskich pucharach.