Paweł Barylski: Ten mecz pokaże, gdzie jest nasze miejsce
- Jedziemy do Białegostoku z nadziejami, że stworzymy dobre widowisko. Michał Probierz zbudował ciekawy zespół, mieszkankę rutyny i młodości - powiedział na konferencji przed meczem z Jagiellonią II trener Śląska Paweł Barylski.
Przystępujemy do tej rundy w lepszych nastrojach, choćby dlatego że powraca Dudu. Rozszerza nam to warianty różnego rodzaju ustawień. Po meczu z Wisłą skoncentrowaliśmy się na regeneracji, co było ważne dla Flavio, Marco i innych zawodników, którzy rozegrali dużą liczbę minut. Mogli oni odpocząć przede wszystkim psychicznie i przygotować się do walki o każdą zdobycz punktową. Jedziemy do Białegostoku z nadziejmy, że stworzymy dobre widowisko. Michał Probierz zbudował ciekawy zespół, mieszkankę rutyny i młodości.Ten mecz pokaże, gdzie jest nasze miejsce i ile będziemy znaczyli w tej grupie mistrzowskiej.
W meczu z Wisłą Robert Pich po raz pierwszy w tym roku rozegrał pełne 90 minut. Z czego to wynikało?
Po pierwsze kwestie wydolnościowe, które charakteryzują naszych skrzydłowych. Po drugie element taktyczny. W momencie gdy goni się wynik, ważne stają się warunki fizyczne. Nie mamy wysokiego zespołu, minęły już czasy Kaźmierczaka, Kokoszki, Grodzickiego. Jest to bardzo istotne przy stałych fragmentach gry.
Kiedy obserwuję Roberta na treningach, to myślę, że w tak dobrej dyspozycji go jeszcze nie widziałem. Może mieć jeszcze lepsze momenty i pod względem wartości dla zespołu być porównywany do Waldka Soboty, choć to trochę inni piłkarze. Praca psychologiczna i wsparcie trenera Pawłowskiego przyniosły rezultaty.
Śląsk ma dość krótką ławkę. Czy w związku z tym pojawią się może jakieś nowe metody regeneracji?
Mamy swój schemat działania, który dał nam już dobre efekty po meczu z Lechem. Będziemy się tego trzymali. W Poznaniu zaczęliśmy na bardzo dużej intensywności, niestety pod koniec zabrakło nam trochę sił. Jednak mecz z Wisłą pokazał, że stosowany przez nas proces regeneracji się sprawdza.
Jaka Pana zdaniem jest największa siła Jagiellonii?
Zdecydowanie zespół. Jagiellonia pokazała we Wrocławiu bardzo dobrą grę całej drużyny zarówno w defensywie, jak i w ataku. Do tego dużą rolę odgrywają skrzydłowi. Po stracie piłki cały zespół wraca do obrony. Każdy walczy za każdego. Gdy to się wszystko zazębia, są bardzo groźni.
Czy w spotkaniu z Jagiellonią któryś z młodych piłkarzy dostanie szansę?
W przypadku Bartkowiaka cztery mecze w reprezentacji zostawiły ślad, ostatnio trochę inaczej trenował. Karola Angielskiego teraz z nami nie ma, jest w Kielcach i zdaje maturę. Natomiast jeśli chodzi o jego rozwój, to jesteśmy bardzo zadowoleni. Najbliżej jest Andrei, który w meczach rezerw i podczas treningów pokazał, że coraz lepiej rozumie różnice między ligą polską a rumuńską. Jak sam podkreślał, u nas dużo większą rolę odgrywa taktyka i przygotowanie fizyczne. W Białymstoku może otrzymać szansę.