Śląsk Wrocław PRO: Podsumowanie 7 tygodnia
pro.slaskwroclaw.pl | skomentuj (0)
Już tylko Old Boys Alpine ma na swoim koncie komplet zwycięstw. Jednak miano drużyny tygodnia otrzymuje tym razem Modeco FT. Z kolei wśród zawodników warto pochwalić za swoją postawę Tomasza Felisiaka (Meblobud.pl WTF, bramkarz tygodnia) oraz Andrzeja Jaskowskiego (OIRP Wrocław, zawodnik tygodnia).
Ekstraklasa
Daniel Jedynak (The Celestes) – w starciu z Szerszeniami Jego koledzy z pola nie grali na miarę możliwości. W efekcie Daniel miał mnóstwo pracy, ale potwierdził, że w meczach, gdy wynik jest na styku, On może swoimi interwencjami pomóc wywalczyć trzy punkty.
Łukasz Mijał (Modeco FT) – przed tym sezonem przez skład Modeco przewinęło się kilka nowych twarzy. O niektórych debiutantach dawno już zdążono zapomnieć. Łukasz był transferem last minute, takim by ratować sytuację kadrową. To posunięcie okazało się strzałem w dziesiątkę. Wygląda na to, że Modeco wreszcie ma człowieka, który może w ryzach trzymać całą defensywę. Wszystkie Jego atuty można było zobaczyć w starciu ze Śląskiem Wrocław.
Piotr Użałowicz (Ap.Geo.pl Sokół Wrocław) – to był ważny mecz dla zawodników Sokoła. W poprzednich pojedynkach drużyna potraciła punkty i teraz wszyscy liczyli na zwycięstwo. Cel udało się zrealizować w dużej mierze właśnie dzięki Użałowi. Piotrek tego dnia był nie do zatrzymania. Osiem bramek Sokoła, a sześć z nich z udziałem Użałowicza.
Maciej Sepetowski (Car-Zone Wrocław) – z każdym kolejnym meczem coraz bardziej wzmacnia się Jego rola w zespole obrońców tytułu. Chociaż nie jest tak efektowny w swojej grze, jak np. Siódmiak, Kotwicki czy Kublik, to Jego rola w drużynie jest nie do przecenienia. W spotkaniu z Szajką znów ciężko pracował w środku boiska na trzy punkty dla swojej drużyny.
Arkadiusz Pawlak (Car-Zone Wrocław) – mecz z Szajką miał być hitem tygodnia. Niestety rywale przegrali już na starcie z … problemami kadrowymi. Efekt był taki, że dla obrońców tytułu ten mecz był kolejnym spacerkiem. Tym razem na tytuł zawodnika meczu zasłużył Pawlak i to Jego zapraszamy do szóstki tygodnia.
Jan Wan (Modeco FT) – najstarsi górale nie pamiętają, kiedy po raz ostatni Janek zaliczył tak dobry występ, a trzeba przypomnieć, że były czasy, gdy Wan nalezał do czołowych postaci w lidze. W pojedynku ze Śląskiem przypomniał, że potrafi strzelać bramki. Do hattrika dołożył zresztą dwie asysty i ostatecznie miał udział przy pięciu z siedmiu goli Modeco.
I liga
Tomasz Felisiak (Meblobud.pl WTF) – bramkarz tygodnia.
Sylwester Jaskółowski (INSS-POL) – ciężko odgadnąć o co walczyć będzie INSS wiosną. Gdy przegrają w fatalnym stylu z dużo niżej notowanym przeciwnikiem w następnej kolejce przychodzi taki mecz, jak ten z Vitasport, gdy zaskakują wygrywając z faworyzowanym przeciwnikiem. Można jednak odnieść wrażenie, że INSS-POL gra, tak jak zagra … Sylwek. A, że w ostatni poniedziałek był znakomicie dysponowany, to i zespół odniósł niezwykle cenne zwycięstwo.
Oleksandr Topolnystkyy (Silesia) – gdy Olek pojawił się na Lotniczej mieliśmy 20 minutę, a Silesia przegrywała 1:3. Obecność tego zawodnika zupełnie odmieniła losy meczu. Już z Nim na boisku drużyna ruszyła do ataku i ostatecznie wygrała 5:4! Sam Olek tym razem nie wpisał się na listę strzelców, ale wyśmienicie dyrygował grą drużyny.
Filip Blacha (Fukushima Boys) – w starciu z Lionsami, Fukushima miała swoich rywali już na widelcu, ale ostatecznie udało Im się zdobyć tylko jeden punkt. Filip w tym spotkaniu zdobył wprawdzie tylko jedną bramkę, ale od pierwszych minut był niezwykle aktywny. Starał się dużo strzelać i wykorzystać brak nomininalnego bramkarza u przeciwników.
Michał Goch (Lions Team) – gdy na kwadrans przed końcem Lwy przegrywały 1:6 chyba nikt już nie wierzył, że uda się w tym meczu powalczyć przynajmniej o remis! A jednak! Lionsi strzelili pięć bramek i doprowadzili do remisu 6:6. Trzeba jednak podkreślić, że trzy pierwsze gole to w całości zasługa Gocha, który zdobywał bramki po indywidualnych akcjach!
Marcin Twardowski (Big Stars) – styl Big Stars zupełnie się nie zmienia. Krótko mówiąc futbol na tak. Obrona nie jest istotna bo zawodnicy są na tyle pewni swoich umiejętności, że wiedzą, że i tak strzelą więcej bramek niż rywale. Ale trudno by było inaczej skoro w ofensywie mają kilku zawodników, którzy w pojedynkę są w stanie przesądzić losy meczu. Tym razem pierwsze skrzypce odegrał Twardowski, który uzbierał aż siedem oczek w klasyfikacji kanadyjskiej.
II liga
Jan Mucha (Alstom Wrocław) – to był zdecydowanie mecz Janka! Mucha bronił wyśmienicie, raz po raz kolejnymi dobrymi interwencjami skutecznie zniechęcając przeciwników.
Dariusz Czarnecki (All Stars) – oglądając mecz z Kick&Rush przypomniały się nam czasy sezonu jesiennego, gdy zespół wywalczył awans do Drugiej Ligi. Wtedy dzięki solidnej defensywie i skutecznej ofensywie drużyna wygrywała kolejne mecze. Tak, jak wtedy, tak i teraz czołową postacią był Czarnecki. Darek znów trzymał defensywę, ale i stwarzał zagrożenie pod bramką przeciwników.
Marek Konieczny (Alstom Wrocław) – który to już raz Marek prowadzi Alstom Wrocław do zwycięstwa. Znów drużyna radzić musiała sobie bez zmienników, dodatkowo trzeba było gonić wynik. Mimo to znów udało się zgarnąć trzy oczka, ponownie Marek spisywał się wyśmienicie, znakomicie dowodząc poczynaniami drużyny.
Borys Skrzypczyński (Elektronika Zielonynurt.pl) – ależ to był mecz! Najlepszym podsumowaniem byłoby stwierdzenie „szkoda, że państwo tego nie widzą” … a nie widzieliśmy bo nagrywane było spotkanie rozgrywane równolegle na drugim boisku. A tu działy się rzeczy niesamowite. Bohaterem konfrontacji został Skrzypczyński, który zdobył zwycięską bramkę na kilka sekund przed końcem pojedynku.
Andrzej Jaskowski (OIRP Wrocław) – zawodnik tygodnia.
Dawid Płaczkiewicz (Mands Klub Kokosa) – kolejny dobry występ kapitana Kokosów. Dawid znów imponował skutecznością i ponownie Jego bramki przyczyniły się do zwycięstwa. Tym razem mecz zakończył z trzema bramkami.
III liga
Marcin Niciński (Drwal Team) – gdy zawodnicy Tyskiego mieli jeszcze siły, to byli zdecydowanie lepsi od rywali. Przewagę mieli sporą, oddawali mnóstwo strzałów i gdyby nie interwencje Marcina, to w drugiej połowie nie byłoby szans na odrobienie strat. Nicina bronił nie tylko wiele strzałów, ale podkreślić trzeba było, że to z pewnością nie były łatwe interwencje!
Marek Jurasik (Europejski Fundusz Leasingowy) – w meczu z MALL był jednym z liderów, rozegrał kolejne dobre zawody, ale powiedzmy sobie szczerze, to spotkanie Marek i koledzy z drużyny wspominać będą latami … nie ze względu na grę, a na spektakularną bramkę, która dała zwycięstwo!
Piotr Urycz (Drwal Team) – wreszcie Piotrek do dobrej gry dołożył skuteczność i w efekcie zakończył mecz z trzema trafieniami, a Drwale odnieśli ważne zwycięstwo.
Jarosław Kucharek (Interam) – wprawdzie to nie On został wybrany zawodnikiem meczu, ale właśnie Jego zapraszamy do szóstki tygodnia. Jarek był aktywny, sprawiał spore problemy obrońcom rywali, ale co ważne był też skuteczny.
Paweł Zawadzki (Kanonierzy Wrocław) – w starciu z Inter-Systemem Kanonierzy zrobili sobie trening strzelecki. Łatwe i efektowne zwycięstwo. Paweł mecz zakończył z pięcioma bramkami, a dodatkowo dołożył do tego jedną asystę.
Jakub Rudnicki (Hemmersbach) – to z pewnością był mecz Kuby. Od samego początku wykazywał się ogromną ochotą do gry. Był aktywny, starał się brać ciężar gry na siebie, rozgrywał, strzelał i w efekcie był głównym bohaterem konfrontacji z Wolnymi Strzelcami.
IV liga
Tomasz Bartnik (Veni Vidi Wino) – pierwsze czyste konto Tomka w rozgrywkach Śląsk Wrocław PRO. To trzeba docenić, zwłaszcza, że wynik był na styku i drużyna wygrała tylko 2:0, a więc bez dobrze dysponowanego bramkarza trudno byłoby o sukces.
Marcin Żak (Twierdza Wrocław) – to, co ostatnio wyprawia Marcin zasługuje na słowa uznania. W każdym kolejnym meczu Żak punktuje, jak na zawołanie. Po pierwszych kilku kolejkach wydawało się, że wszystkie nagrody indywidualne w Czwartej Lidze zgarnie Sokół z Hajlabajli. W ostatnim tygodniu kapitan Twierdzy wykorzystał nieobecność Sokoła i odskoczył mu w klasyfikacji kanadyjskiej aż na dziewięć oczek. Przypomnijmy, że przed pojedynkiem z URS miał tylko jeden punkt przewagi. Dla formalności podkreślmy, że w tym meczu Marcin zdobył siedem bramek i dołożył jedną asystę.
Mateusz Kondrat (WKS Burza) – to pierwsza nominacja dla snajpera Burzy. Nie mogło być jednak inaczej. Mateusz już podczas swojej pierwszej obecności na boisku dał wyraźny sygnał do kogo będzie należał ten pojedynek. W tym czasie zdobył dwie bramki i zaliczył jedną asystę. Później poprawił ten wynik kompletując hattrika i dokładając kolejną asystę. Podsumowując mecz zakończył z pięcioma punktami w klasyfikacji kanadyjskiej.
Łukasz Górski (Hajlabajla) – pod nieobecność Sokoła wszyscy zastanawiali się czy drużynę stać na zwycięstwo bez swojego lidera, to jedno, a drugie, kto będzie potrafił Go zastąpić. Odpowiedź poznaliśmy po 50 minutach. Po pierwsze udało się zgarnąć trzy punkty, a po drugie bohaterem meczu z QAD był Górski, który strzelił wszystkie trzy bramki.
Fausta Labate (Veni Vidi Wino) – Włoska drużyna dopisała w ostatniej kolejce na swoim koncie kolejne trzy punkty. Podkreślić jednak trzeba, że to nie był łatwy mecz. Ale wygrać udało się dzięki dwóm trafienią Labate.
Łukasz Konera (Trapezy) – dla swojej drużyny jest bezcenny. Przekonaliśmy się o tym w ostatnich dwóch meczach. Gdy Go zabrakło w poprzedniej kolejce, koledzy byli kompletnie bezradni w ofensywie. Teraz wrócił na ważny pojedynek z Torpedą i znów był motorem napędowym. A Jego gra pomogła odnieść ważne zwycięstwo.