Co słychać u zgód?
sport.pl, dziennikbaltycki.pl, miedzlegnica.eu, mo | skomentuj (0)




Remis Lechii z Wisłą oraz zwycięstwo Motoru. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
Wisła Kraków
Wisła gra najładniej w ekstraklasie, a bramki zdobywa takie, że komentatorzy wpadają w zachwyt. Jednak ostatnio jej mecz w Krakowie obejrzało 9 tys. widzów.
Barrientos do Stilicia, ten piętą do Brożka. Polak z pierwszej piłki do Boguskiego, który wbiega w pole karne. W ciemno podaje do Urugwajczyka. Barrientos waha się, czy uderzyć, czy może poczekać. Przygotowuje się do strzału, plącze nogi obrońcom i strzela piętą. Piłka grzęźnie w siatce. - Szaleństwo! Barrientos! To jest Liga Mistrzów - krzyczy komentator Marcin Rosłoń.
Krakowianie nie zrobili tego po raz pierwszy. W tym sezonie kilka razy podobnie nie wiedzieli, co się dzieje, obrońcy Pogoni Szczecin, GKS Bełchatów czy Cracovii.
Tymczasem tak grająca drużyna ma problem, by stadion zapełnić nawet w jednej trzeciej - na mecz z Górnikiem Zabrze przyszło niecałe 9 tys. widzów, a trybuny pomieszczą ponad 30 tys. Na środowym spotkaniu z Pogonią Szczecin można spodziewać się podobnej frekwencji.
Czy klub nie wykorzystuje potencjału drużyny? - Wisła nie ma najlepszych dni, więc budowanie podwalin marketingowych jest absolutnie niezbędne - uważa Tomasz Redwan, specjalista od marketingu sportowego.
Następny mecz: Wisła Kraków – Pogoń Szczecin, środa 20 maja godz. 20:30 (33. kolejka T-Mobile Ekstraklasy)

Lechia Gdańsk
Lechia Gdańsk strzeliła w tym sezonie trzy gole Górnikowi Zabrze. Autorem wszystkich trafień był chorwacki napastnik biało-zielonych.
W rundzie jesiennej Lechia zremisowała w Zabrzu 2:2 i wówczas bohaterem zespołu był Antonio Colak. Rozegrał dobry mecz, dochodził do sytuacji bramkowych, a co najważniejsze strzelił dwa gole. Wrześniowe spotkanie nie zaczęło się dobrze dla biało-zielonych, bo po strzale Mariusza Magiery to gospodarze objęli prowadzenie.
Chorwacki napastnik biało-zielonych dobrze powinien wspominać także rewanżowe spotkanie na PGE Arenie. Lechia wygrała z Górnikiem 1:0, a właśnie Colak strzelił zwycięskiego gola. Wyraźnie gra z drużyną z Zabrza mu pasuje. To tak jak z jego kolegą z zespołu, Piotrem Wiśniewskiem. "Wiśnia" w tym sezonie strzelił sześć goli, ale aż pięć z nich zdobył w dwumeczu z Piastem Gliwice.
Następny mecz: Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk, środa 20 maja godz. 18:00 (33. kolejka T-Mobile Ekstraklasy)

Miedź Legnica
Dotychczas tylko pięć klubów otrzymało licencję na grę w I lidze w przyszłym sezonie. W tym gronie jest Miedź Legnica! Takie decyzje zapadły 18 maja na posiedzeniu Komisji ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej, która analizowała wnioski licencyjne klubów I ligi na kolejny sezon.
Następny mecz: Miedź Legnica – Bytovia Bytów, środa 20 maja godz. 18:00 (31. kolejka I ligi)
Motor Lublin
W zeszły czwartek w Berlinie rozegrany został finałowy mecz Ligi Mistrzyń kobiet pomiędzy 1. FFC Frankfurt i Paris Saint-Germain. W zespole z Paryża wystąpiła wychowanka Motoru Lublin - Katarzyna Kiedrzynek. Niestety w finale zespół Polki musiał uznać wyższość piłkarek z Frankfurtu przegrywając mecz 1:2.
Katarzyna Kiedrzynek zadebiutowała w Motorze w roku 2004 w meczu z Kingą Krasnystaw. Po trzech sezonach w Motorze przeniosła się do Górnika Łęczna, w którym występowała do 2013 roku. Od sezonu 2013/2014 Kiedrzynek jest piłkarką PSG.
Następny mecz: Lublinianka Lublin – Motor Lublin, środa 20 maja godz. 19:00 (31. kolejka III ligi grupy: lubelsko-podkarpackiej)
SFC Opava
Do czterech wzrosła seria meczów bez wygranej Opavy. W zeszłą środę uległa ona na wyjeździe Zlinowi 0:3, a w sobotę zremisowała na własnym stadionie 0:0 z 1. SC Znojmo FK.
Następny mecz: Sokolov – SFC Opava, niedziela 25 maja godz. 17:00 (29. kolejka II ligi czeskiej)