Dankowski: Otrząsnęliśmy się i zaczęliśmy gonić

Józef Dankowski: Byliśmy świadkami dobrego meczu, była jakość, umiejętności z obu stron. Pierwsza połowa nie była w szybkim tempie, ale dobrze się to oglądało, chociaż nie było za dużo sytuacji bramkowych. To było mimo wszystko ładne widowisko. W drugiej połowie szybko strzelona bramka przez Śląsk – to było nasze gapiostwo. Po kilku minut się otrząsnęliśmy i zaczęliśmy gonić. Skończyło się sprawiedliwym remisem, nie zasłużyliśmy na pewno na porażkę.
Nie zadrżało panu serce przy sytuacjach Śląska?
Jeszcze nie raz zadrży. Zadrżało przy sytuacjach Skrzypczaka, Madeja czy Iwana. Sytuacje były z obu stron, co jeszcze bardziej ubarwiło to spotkanie.
Liczycie na puchary? Stać was na to organizacyjnie?
Tak (uśmiech).