Pojedynek: Gecov - Pawłowski
W meczu z Lechem do pojedynku stanęli lewoskrzydłowi. W Śląsku był to dość nieoczekiwanie Marcel Gecov, w Lechu lubiący mecze przeciwko wrocławianom Szymon Pawłowski. Na pomeczowej konferencji prasowej padła opinia, że był to najlepszy mecz pomocnika Śląska odkąd pojawił się we Wrocławiu. Czy tak było? Zagrał poprawnie ale nie wzniósł się ponad przeciętność. Na pewno został przyćmiony przez rozgrywającego dobry mecz Pawłowskiego.
Gecov przewyższał rywala jedynie skutecznością w defensywie. Dobrze czytał grę zaliczył kilka udanych interwencji w obronie. Ciężko go jednak pochwalić za grę w ofensywie. Jako boczny pomocnik nie inicjował solowych akcji, nie zanotował dośrodkowań. Miał dość dobry procent celnych podań ale kierowane były one zazwyczaj do jednego z najbliższych partnerów. Łączna długość celnych podań prawdopodobnie oscylowała w okolicach długości boiska piłkarskiego.
Pawłowski grał bardzo efektownie, wielokrotnie swoimi solowymi akcjami uprzykrzał życie Pawłowi Zielińskiemu. Po jego podaniach zaczynały się groźne akcje Lecha.
