Zieliński: Apetyt rośnie w miarę jedzenia
- Fajne zakończenie tej rundy zasadniczej. Zwycięstwo okazałe. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu rewelacyjna. Natomiast ta druga już nie wyglądała tak, jak byśmy chcieli, ale czasami gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Cieszymy się z tego, co jest. Cieszymy się z 24 punktów. Ze spokojem, szacunkiem i pokorą podchodzimy do tego, co nas czeka - powiedział na pomeczowej konferencji trener "Pasów" Jacek Zieliński.
Skończycie tę rundę na 3. miejscu. Czy Pan jest zadowolony z tego czy jakiś mały niedosyt jest, bo 5 porażek się jednak przytrafiło.
To teraz pojechał Pan pięknie ze mną. Widzę, że apetyt rośnie w miarę jedzenia w Krakowie, bardzo się cieszę z tego. Tak, cieszymy się z tego, co mamy. Oczywiście jakiś niedosyt zawsze jest Jesteśmy ludźmi ambitnymi i stawiamy sobie wysokie cele. Można było rozwiązać parę spotkań trochę inaczej. Natomiast myślę, że przed rozpoczęciem tej rundy taki dorobek i to miejsce w pobliżu czuba tabeli każdy by chyba wziął z pocałowaniem ręki. Trzeba docenić to, co jest, natomiast walka trwa dalej. My się akurat tym nie zachłystujemy, cieszymy się krótko z tego. Za chwilę zaczyna się runda rewanżowa, więc myślimy już o meczu pucharowym z Zagłębiem Sosnowiec, bo chcemy na wiosnę również grać w tych rozgrywkach.
Jakie są plany na najbliższe 2 tygodnie?
Plany są takie, żeby potrenować spokojnie. 5 ludzi wyjeżdża na zgrupowania różnego rodzaju reprezentacji. W tym czasie drugi zespół będzie grał 2 mecze, więc paru zawodników tam zagra. My nie gramy żadnej gry kontrolnej. Chcemy podleczyć zawodników.