Grzegorz Kowalski: Jestem tu, aby pomóc trenerowi Pawłowskiemu
- Próbujemy przekazywać zawodnikom, że w piłce nie ma komfortu. To jest rzecz ulotna. Wykonują taki zawód, biorą za to pieniądze i trzeba cały czas działać pod stresem. Jeśli ktoś tego nie umie, to trzeba zastanowić się, czy to dla niego odpowiednie miejsce - mówi obecny trener Śląska Grzegorz Kowalski na konferencji przed spotkaniem z Lechią Gdańsk.
- Nastąpiła trochę nieoczekiwana zmiana miejsc. Chcę podkreślić, że jestem tu, aby pomóc trenerowi Pawłowskiemu. Mam nadzieję, że to wypełnię i wyjdziemy na prostą. Przed nami cztery mecze – cztery finały. Wydaje mi się, że ostatnie spotkania pokazują, że ten zespół wie, co ma grać, w jakiej sytuacji się znajduje, że nie może żyć poza tabelą. Trzeba się w tym odnaleźć, by skutecznie zacząć działać.
Jaki Pana zdaniem jest obecnie największy problem Śląska?
Wydaje się, że z tej sfery fizycznej powoli wychodzimy. Cała sytuacja zaczęła uderzać w pewność siebie. Próbujemy przekazywać zawodnikom, że w piłce nie ma komfortu. To jest rzecz ulotna. Wykonują taki zawód, biorą za to pieniądze i trzeba cały czas działać pod stresem. Jeśli ktoś tego nie umie, to trzeba zastanowić się, czy to dla niego odpowiednie miejsce.
Nie ma Pan poczucia, że do każdego meczu podchodzicie z poważnymi zmianami?
Dotychczas była stabilność, a efekty były marne. Musimy szukać. Nie było Hateleya, Termalica ma wielu zawodników mobilnych. Również potrzebowaliśmy takich z łatwością biegową. Dlatego w środku zagrał Zieliński. Dziś nie mamy dużo czasu i musimy wyciągnąć z tego maksimum.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna?
Tom Hateley i Mariusz Pawełek uczestniczyli w treningu. Prawdopodobnie jadą do Gdańska. Mariusz jest bardzo twardym człowiekiem. Był lekki wstrząs mózgu. O wyniku dowiedział się dopiero przy kolacji. Mówi, że jaka by nie była diagnoza, to on jedzie.
Czy największym zagrożeniem będą skrzydła Lechii?
Lechia ma szybkich skrzydłowych. Niebezpieczne jest również to, że ostatnio w coraz lepszej formie jest Sebastian Mila. Zawsze potrafił znaleźć jakieś luki i zagrać tam piłkę. Będziemy starali się to wyeliminować.