Peter Grajciar: Jest nadzieja w walce o pierwszą ósemkę
Śląsk wygrywa 1:0 z Podbeskidziem, Kamień spadł Wam z serca po tych 3 punktach i wydostaniu się ze strefy spadkowej?
Pete Grajciar: Oczywiście, bo każdy wiedział, że to był dla nas bardzo ważny mecz. Chcieliśmy zakończyć ten rok pozytywnie. Ten wynik jest dla nas pozytywny. Nie jesteśmy na ostatnim miejscu, a do ósemki brakuje niewiele punktów. Jest szansa i nadzieja, żebyśmy powalczyli o górną połowę tabeli.
Strzeliłeś dziś bramkę. Jak do niej doszło?
Jacek Kiełb dostał piłkę na skrzydle, zszedł z nią do środka, ja stałem na linii 18. metra. Jacek podniósł głowę, podał mi do tyłu. Uderzyłem, piłka przeszła bramkarzowi pod ręką.
A czerwona kartka?
Dzisiaj było naprawdę dużo walki. Chciałem wybić piłkę na aut, ale trafiłem w przeciwnika. Chyba wiedział, że mam już kartkę i poszedł na faul. Było mi w końcówce bardzo ciężko, bo nie mogłem pomóc zespołowi w ostatnich minutach.