Zawodnicy Śląska już po pierwszym treningu w Zakopanem
slaskwroclaw.pl | skomentuj (7)
Zajęcia rozpoczęły się od 14-kilometrowego marszobiegu. Od niego zaczął się także cały plan treningowy piłkarzy WKS-u na obozie przygotowawczym. Po śniadaniu, drużyna zebrała się w sali konferencyjnej na nieoficjalnej odprawie, wyposażyła się w buty z nieślizgającą się podeszwą, bielizną termoaktywną oraz ciepłe kominy, czapki i rękawiczki, po czym ruszyła w miasto.
Podopieczni Romualda Szukiełowicza na poranne zajęcia wyszli zakryci tak, że wyglądali jak wojownicy ninja. Nic dziwnego, musieli być przygotowani na dość ciężkie warunki atmosferyczne. W Zakopanem było bowiem o tej porze około -10 st. Celsujsza, a do tego chłodny wiatr.
- Zaczęliśmy od razu od trudnego treningu i dużego wysiłku fizycznego. Zresztą, cały obóz taki będzie, bo zamierzamy tu w Tatrach naładować akumulatory, które będą musiały pracować w okresie ligowym - zaznaczał kierownik drużyny Andrzej Traczyk, który dba o porządek organizacyjny podczas całego obozu.
Po marszobiegu, zawodnicy Śląska mieli niecałą godzinę na przygotowania się do obiadu. Po posiłku czeka ich jednak więcej odpoczynku, natomiast gracze WKS-u już mają zaplanowaną kolejne aktywności wymagające dużego wysiłku. W popołudniowym bloku treningowym z pewnością lżejszych obciążeń nie będzie.