Tadeusz Pawłowski: Stołek jest bardzo gorący

11.02.2016 (04:54) | autor : Tomasz Szozda | skomentuj (7)

- Nie obserwowałem szczegółowo Śląska. Wiem jednak, że mają wszystko, czego potrzebuje drużyna: świetną atmosferę, wzmocnienia, a tego grają ładną piłkę. Jeśli przeniosą to na ligowe boiska, będą groźni dla każdego. Słyszałem też, że wciąż trwają poszukiwania napastnika. Ten zespół znów może się liczyć w Polsce - mówi przed meczem z WKS-em szkoleniowiec Wisły Kraków, Tadeusz Pawłowski.



 

W piątek wszystkie oczy będą zwrócone na pana. Czy czuje pan taką sportową złość, aby na otwarcie zgarnąć we Wrocławiu pełną pulę?

Tak naprawdę nie muszę nic nikomu udowadniać. Odniosłem ze Śląskiem duży, a nawet bardzo duży sukces. Objąłem zespół w trudnej sytuacji. Wygraliśmy grupę spadową, do tego mieliśmy serię 7 albo 8 meczów bez straty bramki. Nie da się ukryć, że w następnym roku znów napisałem kolejny rozdział w historii Śląska - awans do europejskich pucharów zaliczyłem zarówno jako zawodnik, jak i trener.

Piękny wyczyn to „Twierdza Wrocław” – rok bez porażki we Wrocławiu. Przychodząc do Śląska zastałem ogromne długi. Każdy oglądał się tylko, kogo się pozbyć. Różnice w płacach były kolosalne. Uważam za swój sukces także szacunek u kibiców Śląska.

Na ich wsparcie mógł pan liczyć do samego końca.


Tak, dokładnie. Dlatego bardzo im za to dziękuję. Do Wrocławia przyjeżdżam po prostu jako trener innej drużyny, a nie po to, żeby coś komuś udowadniać. W Wiśle zamierzam stosować taką filozofię, jaką miałem w Śląsku – myśleć o zwycięstwie w każdym kolejnym meczu.

Czy praca w Wiśle to największe wyzwanie w pana karierze? Gdy po raz pierwszy obejmował pan Śląsk, to był jednak wcześniejszy etap rozgrywek. Natomiast przy drugim podejściu drużyna, choć w głębokim kryzysie, personalnie była chyba mocniejsza od dzisiejszej Białej Gwiazdy.

Na pewno początek będzie bardzo trudny. Nie ma z nami jednego z najlepszych zawodników w rundzie jesiennej, czyli Cierzniaka. Mączyński był operowany. Burliga podpisał kontrakt z Jagiellonią. Brożek jest teraz niezdolny do gry. Sprowadzenie zawodnika klasy Krzyśka Mączyńskiego, który mógłby go zastąpić, jest w naszych warunkach niemożliwe.

Jestem świadomy, że oczekiwania są bardzo duże. Wisła obchodzi 110-lecie istnienia, poza tym posiada bardzo silna markę, chyba wciąż najmocniejszą z polskich klubów poza granicami kraju. Stołek jest bardzo gorący, zobaczymy jak sobie z tym poradzę.

Zgodzi się pan, że Wisłę i Śląsk łączy obecnie spora nieprzewidywalność? Oba kluby, co pokazała jesień, mogą walczyć o utrzymanie, ale paradoksalnie ich awans do pierwszej ósemki również nie będzie zaskoczeniem.

Nie obserwowałem szczegółowo Śląska. Wiem jednak, że mają wszystko, czego potrzebuje drużyna: świetną atmosferę, wzmocnienia, a tego grają ładną piłkę. Jeśli przeniosą to na ligowe boiska, będą groźni dla każdego. Słyszałem też, że wciąż trwają poszukiwania napastnika. Ten zespół znów może się liczyć w Polsce. W kadrze Wisły również tkwi bardzo duży potencjał. Tyle tylko że na początku nie wszyscy będą zdrowi.

Kto według pana jest więc faworytem?

To jest pierwszy mecz w tym roku i ze swojego doświadczenia wiem, że to jedna wielka niewiadoma. Śląsk, mimo tych pozytywnych doniesień, tak naprawdę nie zmierzył się z mocnym przeciwnikiem. Co do naszych sparingów to uważam, że Ferencvaros, który prowadzi w lidze węgierskiej z przewagą ponad 15 punktów, Hajduk Split – trzecia drużyna ligi chorwackiej czy choćby Botew Płowdiw z bułgarskiej ekstraklasy, to rywale bardziej renomowani.

Z drugiej strony nie możemy powiedzieć, że wszystko przebiega optymalnie, bo w żadnym z tych spotkań nie mogłem sprawdzić Brożka z Ondraskiem, czyli gry dwoma napastnikami. Nigdy nie mogliśmy wystąpić w najmocniejszym składzie, brakuje nam trochę zgrania z nowymi zawodnikami. Sądzę, że nie ma faworyta. Tak naprawdę nie zawracam sobie tym głowy. Może zdecydować dyspozycja dnia. W tej chwili najbardziej skupiam się na tym, jak to wszystko połatać.

We Wrocławiu prawdziwą furorę robi Ryota Morioka. Pewnie mu się pan lepiej przyjrzał?

Oczywiście. Gra bardzo widowiskowo, dużo widzi na boisku. To nie przypadek, że ma na koncie występy w reprezentacji Japonii. Wiem także o jego kłopotach zdrowotnych, ale nie chcę o tym mówić. Jeśli znajdzie się w składzie, to pewnością będzie bardzo groźny.

Na ile prawdopodobne było, że Mariusz Pawełek miał stanąć we Wrocławiu między słupkami, ale w bramce Wisły?

Nie było takich planów. Choć nie ukrywam, że szukaliśmy bramkarzy m.in. w Danii i Słowacji. Zaczynamy jednak z Miśkiewiczem i Buchalikiem.

Powiedział pan, że gdyby to od pana zależało, to Flavio nie znalazłby się w rezerwach. Nie jest to czasem analogiczna sytuacja do tej z Cierzniakiem?


Nie zastanawiałem się nad tym. Kiedy przyszedłem do Wisły, sprawa Cierzniaka już trwała. Nie znam wszystkich szczegółów. Rozmawiałem jedynie o tym z radą drużyny. Na pewne rzeczy nie miałem już wpływu. Natomiast cieszę się, że podczas pracy w Śląsku, gdy wiedzieliśmy, że Marco odejdzie, załatwiłem to jak w poważnych klubach na Zachodzie.

Mimo że miałem różne naciski, np. żeby nie wystawać braci razem, to Marco grał u mnie do końca. Na pewno zawodnicy, którzy wcześniej podpisują umowy, nie łamią prawa. Swoją energię wolę jednak koncentrować na zespole niż na zwykłym gdybaniu czy polityce.

A nie trafiają do pana argumenty trenera Szukiełowicza, który zarzuca Flavio złamanie danego słowa? Co więcej, Piotr Celeban i Mariusz Pawełek otwarcie przyznali, że czują się oszukani przez Paixao.

W ogóle nie chcę tego komentować, zwłaszcza przed meczem.

Niebawem na ŚLĄSKnecie przeczytacie dłuższy wywiad z trenerem Białej Gwiazdy. Tadeusz Pawłowski opowie o kulisach swojej pracy w Śląsku Wrocław.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Wojtek (2016-02-11 18:16:17)
Więc chodzi o to że Morioka ma problemy ze stopą, ale na wisłę powinien wyzdrowieć. Inną sprawą jest to że w swojej karierze w Kobe, miał kilka kontuzji, przez które wypadał na dłuższy, bądź krótszy czas. Od kilkutygodniowych standardowych problemów, po prawie 6 miesięczną absencje. Generalnie dotychczas od 2011 roku nie miał jeszcze sezonu(albo i nawet rundy, ale nie jestem pewien) bez przynajmniej miesięcznej absencji.
~paw (2016-02-11 14:32:57)
Gdyby mi się Wojtku jeszcze chciało rejestrować na forum...;]
~Wojtek (2016-02-11 14:15:24)
@Paw
Zobacz na forum w dziale Nasi zawodnicy, nie ma sensu tutaj wklejać linków ;)
~paw (2016-02-11 12:27:51)
@Wojtek
Rozwiń temat z Mariolką.
~bajanafun (2016-02-11 10:46:51)
@Gandalf1987
Nie Danielewicz tylko "Krzysiu".
~Wojtek (2016-02-11 09:17:45)
"Tadziu bawi się w zagrywki psychologiczne. Piłkarz którego zobaczył dopiero gdy Śląsk go przedstawił, ale on wie już że jest chorowity."
Zgodnie z tym co przedstawia zarząd oraz marketing, to Tadziu też go obserwował i to przez ostatnie pół roku swojej pracy w Śląsku. Nie dziwi mnie to że może mieć problemy zdrowotne, gdzieś na Twitterze coś takiego czytałem kilka tygodni temu.

"A z tego co wiem Cierzniak poleciał do rezerw na dniach, gdy już był pan w sztabie Białej Gwiazdy. Proszę nie ściemniać."
To już było wyjaśnione - Tadek nie miał wpływu na to, a decyzje podjął zarząd.

Co was tak boli w sprawie trenera Pawłowskiego?
Gandalf1987 (2016-02-11 05:32:41)
'....Wiem także o jego kłopotach zdrowotnych, ale nie chcę o tym mówić. Jeśli znajdzie się w składzie, to pewnością będzie bardzo groźny. '

Tadziu bawi się w zagrywki psychologiczne. Piłkarz którego zobaczył dopiero gdy Śląsk go przedstawił, ale on wie już że jest chorowity. Panie Tadeuszu zmieni pan zdanie jak strzeli Wisełce hat-tricka ;)

Tak wystawiałeś Marco do końca, ale pożytek z niego był dość mierny To samo byłoby z Flavio a nawet i gorzej bo kluczowi gracze drużyny już nie darzyli go zaufaniem - to byłoby szkodliwe dla drużyny. .

A z tego co wiem Cierzniak poleciał do rezerw na dniach, gdy już był pan w sztabie Białej Gwiazdy. Proszę nie ściemniać.

PS.Danielewicz wolny od czerwca - Tadziu musisz :D :D
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41