Pawłowski: Życzę Śląskowi jak najlepiej
Tadeusz Pawłowski: To jest taki zawód, że jak obejmuje się zespół, to się go poznaje, dopiero miesiąc jesteśmy razem. Mammy trochę kontuzji, ale zespół pomału nabiera rytmu. Było dzisiaj kilka próbek, że stać nas na dobrą grę, na stwarzanie sobie okazji.
Jaka była reakcja w trakcie meczu?
Jest mi bardzo miło, bo jako wieloletni piłkarz w Śląsku i jako trener bardzo się cieszę, że kibice to docenili i zrobili dla mnie przepiękną oprawę. Jestem ogromnie wzruszony. Z drugiej strony jest mi bardzo przykro, że przegraliśmy. Bardzo dziękuję kibicom wrocławskim, bardzo mi miło, że swoją pracą na to zasłużyłem. Chciałbym, żeby kiedyś mnie tak żegnano w Wiśle. Dostałem pamiątki od kibiców i od klubu z różnymi zdjęciami.
Jest pan zawiedziony tym wynikiem?
Tak, bo uważam, że mogliśmy objąć prowadzenie i tę bramkę w sumie też sami sobie strzeliliśmy. Wywiezieni stąd punktu lub kompletu punktów dawało nam możliwość szybkiego wskoczenia w górę tabeli. Trzeba odbudować zespół psychicznie i naprawić bolączkę Wisły braku skuteczności.
Kogo panu bardziej brakowało – Mączyńskiego czy Brożka?
Balaszow był mniej widoczny, uważam, że umie dużo więcej i więcej od niego oczekuje. Brakuje nam przede wszystkim Mączyńskiego, bo mamy 5-6 zawodników na tej pozycji, ale nie takiej klasy. Alan Uryga zagrał bardzo dobrze na pozycji defensywnego pomocnika, dla Rafała Pietrzaka to był debiut w ekstraklasie.
Jak pan oceni zespół Śląska?
Moim zdaniem bardzo dobrze zagrał Tom Hateley, wyróżniał się na tle innych. Nie, przepraszam, ja mam swoje zdanie, ale nie chciałbym komentować. Śląsk wygrał mecz, zdobył 3 punkty, cała drużyna walczyła.
Ma pan żal, że pan nie dostał takich dobry zawodników, jak teraz trener Szukiełowicz?
Trochę mnie to dziwi, bo w sumie graliśmy w pucharach… Ale okay, może po prostu w tej chwili są pieniądze. Przede wszystkim może coś się zaczęło – zróbmy coś razem, bez podziałów we Wrocławiu dla piłki nożnej. Dajmy wsparcie zespołowi ze strony kibiców jak i całą logistykę, czyli możliwość treningu na stadionie przed meczem. Nie ma sensu już o tym mówić, ja życzę Śląskowi jak najlepiej.