Romuald Szukiełowicz: Każdy punkt jest bezcenny
Prezentujemy zapis konferencji prasowej z trenerem Romualdem Szukiełowiczem po meczu z Wisłą Kraków.
Trzecia wygrana z rzędu, co w Śląsku dawno się nie zdarzyło. Zgodzi się pan jednak, że miał pan dziś sporo szczęścia?
Zarówno w życiu, jak i w sporcie, trzeba mieć trochę szczęścia. Przy takiej sytuacji w tabeli każdy punkt jest bezcenny. Wykorzystaliśmy swoją sytuację i trzy punkty zostały u nas. Cieszę, że nie straciliśmy bramki.
Prawe skrzydło chyba dziś szwankowało.
Kamil bardzo dobrze wyglądał na treningach i liczyłem, że lepiej sobie poradzi. Zacząłbym od tego, że przez pierwsze 25 minut wiele szwankowało w środku, Morioka odpuścił swoje krycie i było trochę bałaganu. Bałaszow miał przez to sporo swobody.
Jak pan ocenia trzech nowych zawodników i jednego starego – Picha?
Zaczynając od Morioki, widać, że u nas jest więcej gry kontaktowej i jeszcze do tego się nie przystosował. Z każdy tygodniem będzie to lepiej wyglądało. Przegrywał w walce wręcz. Andres wypadł pozytywnie, choć były momenty, że za dużo chciał zrobić sam. Ale ma wielkie możliwości. Dwali miał nerwowy początek. Generalnie z postawy całej trójki jestem zadowolony. Jestem wdzięczny, że był przygotowany. Był półtora dnia nawadniany, ze względu na zatrucie. Wnosi dużo jakości, na pewno będziemy mieć z niego pociechę.
Ten mecz pokazał, że przydałby się panu drugi napastnik.
Uważam, że Kamil zagrał dobry mecz. Absorbował dwóch obrońców. Szybki, skoczny, dynamiczny. Chciałbym widzieć takiego „Bilego” cały czas.
Dziś zawieszeni byli Kiełb i Kokoszka. Z Jagiellonią z powodu kartek nie zagrają Dudu i Hateley. Jak duży jest to problem.
Wyszliśmy z pięcioma zawodnikami zagrożonymi. Nie będę komentował decyzji sędziego. Podjęliśmy to ryzyko, bo nastawieni jesteśmy na walkę w wręcz. W miejsce Toma wchodzi Grajciar. Jak wypadł Dudu, może zastąpić go Pawelec. Musimy się liczyć z tym, że pewne szkody będziemy ponosili.
Czy zmieniło się coś w kwestii napastnika?
Jest dwóch kandydatów. Przyjęliśmy z zarządem założenie, że podpisujemy kontrakty z zawodnikami, z którymi będziemy mogli je przedłużyć. Dużo propozycji jest związanych z piłkarzami po kontuzjach. Biliński zrobił postęp, jest także Idzik czy Kaczmarek. Musimy się nad tym poważnie zastanowić. Jeśli kogoś ściągniemy, to tylko z perspektywą dłuższego pobytu w klubie.