Pojedynek: Morioka/Pich – Boguski
W meczu z Wisłą do pojedynku stanęli: najbardziej oczekiwany debiutant w Śląsku Ryota Morioka oraz strzelec pierwszej w historii bramki dla gości na Stadionie Miejskim we Wrocławiu - Rafał Boguski. W 69 minucie spotkania Japończyka zastąpił Robert Pich, dla którego był to powrót do WKS-u po półrocznej przerwie.
Trudno wskazać zwycięzcę pojedynku. Obaj gracze zaliczyli po nieuznanym golu dla swoich drużyn, mieli kilka ciekawych zagrań, ale oczekiwania były chyba większe.
Morioka pokazał, że jego mocną stroną są precyzyjne, celne podania. Zanotował niemal 100 % skuteczność. Niewiele jednak było zagrań, które mogłyby odmienić losy meczu. Widać też było braki fizyczne. Japończyk raczej unikał bezpośrednich starć, szybko podawał, a dryblingi ograniczał do pojedynczych udanych zwodów. Trzykrotnie faulował, raz został ukarany żółtą kartką . Oddał 3 strzały. W I połowie po jego uderzeniu z ostrego kąta piłka nieznacznie minęła bramkę, a w II połowie kopnął piłkę wysoko niczym rugbysta.
Boguski prezentował inny styl gry. Był bardziej dynamiczny, częściej podejmował solowe akcje, ale rzadziej i mniej celnie podawał. Strzelił bramkę, ale był na spalonym. W II połowie po dynamicznym wejściu w pole karne trafił w poprzeczkę. Próbował też uderzenia przewrotką.
Mimo krótkiego pobytu na boisku powtórny debiut w Śląsku Roberta Picha. Zaprezentował on te same atuty, którymi imponował przed wyjazdem do Niemiec – szybkość dynamika, walka. Oddał jeden celny strzał na bramkę Wisły. Zanotował kilka interwencji w defensywie, 3 przechwyty i 3 straty.
