Co słychać u zgód?
Przegląd Sportowy; sportowefakty.wp.pl; motorlubli | skomentuj (0)
Lechia wygrywa, aż 5:0 w debiucie Piotra Nowaka, z kolei Wisła Tadeusza Pawłowskiego przegrywa we Wrocławiu 0:1. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
Wisła Kraków
Od porażki 0:1 ze Śląskiem rozpoczął wiosenne rozgrywki zespół Białej Gwiazdy. Jest to już szósta przegrana z rzędu, rekordowa w 110-letniej historii klubu. Wisła po 22. kolejce ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Przed trenerem Tadeuszem Pawłowskim prawdziwe wyzwanie. Musi znaleźć zawodnika, który zastąpi kontuzjowanego Krzysztofa Mączyńskiego, w rundzie jesiennej reżysera gry drużyny.
- We Wrocławiu brakowało nam mądrości, inteligencji i rozwagi, które ma Krzysiek. W ekstraklasie nie widzę polskiego piłkarza, mogącego go zastąpić – mówi trener Wisły. – Mamy w linii pomocy pięciu czy sześciu zawodników do wyboru, ale żaden z nich nie dorównuje klasą Mączyńskiemu – podkreśla szkoleniowiec.
Trener wiślaków ma więcej problemów z wystawieniem najsilniejszego składu. Całe spotkanie ze Śląskiem na ławce rezerwowych przesiedział Patryk Małecki. Było to zaskoczeniem, bo 28-letni skrzydłowy we wszystkich zimowych sparingach grał w podstawowym składzie. Okazuje się, że nie spełniał nadziei szkoleniowca. Pawłowski zarzucał mu, że gra pod siebie i nie realizuje założeń taktycznych. 90 minut spędzone na ławce rezerwowych ma sprawić, że zmienił swoje podejście do gry.
Następny mecz: Wisła Kraków – Górnik Łęczna, poniedziałek 22 lutego godz. 18:00 (Ekstraklasa, Kolejka 23)

Lechia Gdańsk
W sobotę piłkarze Lechii Gdańsk wygrali z kończącym w dziewiątkę Podbeskidziem Bielsko-Biała 5:0. Po raz ostatni gdańszczanie wygrali tak wysoko 3 958 dni temu!
Piłkarze znad morza mieli ułatwione zadanie. Pod koniec pierwszej połowy dwaj zawodnicy Podbeskidzia Bielsko-Biała musieli z powodu czerwonych kartek opuścić boisko. W drugiej części spotkania gospodarze strzelili pięć goli. Tak wysokie zwycięstwo pamiętają tylko kibice Lechii, którzy byli z tym zespołem wtedy, gdy gdańszczanie nie występowali jeszcze na szczeblu centralnym.
Lechia Gdańsk po raz ostatni pięć bramek strzeliła co prawda 25 września 2010 roku, jednak nie zagrała wówczas na zero z tyłu. W spotkaniu 7. kolejki Ekstraklasy gdańszczanie prowadzeni wówczas przez Tomasza Kafarskiego wygrali z Górnikiem Zabrze 5:1. W kadrze meczowej nie było żadnego zawodnika, który obecnie gra w Lechii, a dwa gole dla gdańszczan strzelił Abdou Razack Traore.
Lechia od czasu powrotu do Ekstraklasy, czyli od sezonu 2008/09 ani razu nie wygrała tak wysoko, jak w sobotę. Piłkarze znad morza takiego wyniku nie osiągnęli również podczas trzech sezonów spędzonych w II lidze.
Identyczny wynik jak z Podbeskidziem Bielsko-Biała w meczu Lechii po raz ostatni padł 13 kwietnia 2005 roku, gdy gdańszczanie grali w III lidze. Ich rywalem była nieistniejąca już Unia Tczew. 3 958 dni temu dwie bramki dla biało-zielonych strzelił Jakub Bławat, a po jednej dołożyli obecny asystent trenera - Maciej Kalkowski, Sebastian Fechner i Michał Szczepański. Wówczas w wyjściowym składzie klubu znad morza grali m.in. Mateusz Bąk, Jakub Biskup i Sławomir Wojciechowski. Trenerem był Marcin Kaczmarek. Po sezonie biało-zieloni świętowali czwarty awans z rzędu.
Następny mecz: Korona Kielce – Lechia Gdańsk, sobota 20 lutego godz. 15:30 (Ekstraklasa, Kolejka 23)

Miedź Legnica
W minioną sobotę do Turcji udała się Miedź, a Ryszard Tarasiewicz na wyprawę zabrał 22 graczy. Oprócz wcześniej awizowanych nowych zawodników – Igora Subbotina, Huntera Gorskie, Artjoma, Artjunnina i Pawła Kapsy znalazło się miejsce dla dwóch innych. Dwudziestoletni Damian Rasak 2,5 roku spędził we Włoszech, grając najpierw w młodzieżowych zespołach tamtejszych klubów, a ostatnio w czwartej lidze. Zimą sprawdzany był już przez Ruch Chorzów, ostatecznie jednak nie zasilił niebieskich. Być może uda mu się przekonać do siebie sztab szkoleniowy zespołu z Legnicy, a jest to prawdopodobne tym bardziej, że na nadmiar dobrych młodzieżowców w Miedzi narzekać nie mogą.
Uznanie zyskał już natomiast Fin Peteri Forsell. Pomocnik, który kilka lat spędził w klubie tamtejszej ekstraklasy – IFK Mariehamn związał się kontraktem na półtora roku. Warto dodać, że dwa lata wcześniej Forsell był już na testach w Polsce, nie zdołał się jednak załapać do Śląska Wrocław. Do Turcji nie polecieli natomiast sprawdzany w minionym tygodniu słowacki Jakub Vojtus, który ma na koncie występy m.in. w juniorach Interu Mediolan, a ostatnio reprezentował barwy Spartaka Trnava, a także nowo pozyskany Paweł Krauz. Z usług pierwszego trener legnickiej drużyny zrezygnował po krótkich testach, z kolei drugi przegrał rywalizację o miejsce w kadrze na obóz i do czasu powrotu kolegów z Turcji będzie przygotowywał się z drugim zespołem Miedzi.
Przychodzą: Artjom Arjunin i Igor Subbotin (Levadia Tallinn – Estonia), Petteri Forsell (IFK Mariehamn – Finlandia), Hunter Gorskie (New York Cosmos – USA), Paweł Kapsa (Chazar Lenkoran – Azerbejdżan), Paweł Krauz (AC Spezia – Włochy)
Odchodzą: Kakoko (Arka Gdynia), Damian Lenkiewicz (szuka klubu), Mateusz Lis (Lech Poznań), Marquitos (Górnik Łęczna), Valerijs Sabala (FK Pribram – Czechy)
Sparingi: Górnik Zabrze 3:0, Slezsky Opawa (Czechy) 2:3, FC Hradec Kralove (Czechy) 0:1, Raków Częstochowa 4:4
Następny mecz: Chrobry Głogów – Miedź Legnica, piątek 4 marca godz. 18:00 (I liga, Kolejka 20)
Motor Lublin
Przerwa między rundami to doskonały okres na różnego typu analizy i podsumowania. Tym razem na stronie motorlublin.eu zostało przedstawione zestawienie, w którym autorzy przyglądają się liderom tabeli po 19. kolejce i ostatecznym mistrzom III ligi lubelsko-podkarpackiej od sezonu 2008/2009, a więc od czasów ostatniej reformy na tym szczeblu rozgrywkowym.
W czterech z siedmiu badanych sezonów mistrzostwo III ligi trafiło do drużyny, która podobnie jak Motor obecnie prowadziła po 19. kolejce. Jednak w ostatnich trzech latach drużyna, która przewodziła w stawce po dziewiętnastu meczach nie zdołała dowieźć prowadzenia do końca sezonu.
Końcowy sukces „najmniejszym kosztem” osiągnęła w sezonie 2011/2012 Siarka Tarnobrzeg, której do wygrania ligi wystarczyło zaledwie 57 „oczek”. Warto jednak zaznaczyć, że III liga lubelsko-podkarpacka liczyła wówczas zaledwie 16 zespołów.
Najwięcej punktów przez cały sezon uzbierały w ostatnich siedmiu latach Stal Mielec i Stal Rzeszów. Trudniej o ten dorobek było jednak piłkarzom tej pierwszej drużyny, bo w odróżnieniu od zawodników z Rzeszowa, do uzbierania 73 punktów potrzebowali nie trzydziestu czterech, a zaledwie trzydziestu spotkań.
Średnio od 2007 roku trzeba było zdobyć więc dokładnie 67 punktów. Podopiecznym Tomasza Złomańczuka do zakończenia ligowych zmagań pozostało dokładnie 15 spotkań. Teoretycznie do zdobycia mają więc jeszcze aż 45 punktów.
Przychodzą: Julien Tadrowski (ostatnio Pogoń Szczecin), Paweł Piątek (Orzeł Przeworsk), Paweł Socha (Górnik Łęczna)
Sparingi: Pogoń Siedlce 0:2, Orlęta Radzyń Podlaski 4:1, Stal Stalowa Wola 2:0
Następny mecz: Motor Lublin – Lublinianka Lublin, sobota 12 marca (POkr, 1/2 finału)
Slezsky Opawa
Z zespołem Slezskiego trenuje napastnik Jakub Prichystal. Dwudziestoletni piłkarz był w rundzie jesiennej zawodnikiem Zbrojovki. – Jakub jest zarówno dobry w ataku jak i na skrzydłach. Mógłby do naszego zespołu dołączyć już dzisiaj – mówi dyrektor generalny Slezskiego Alois Grussmann.
Sparingi: Zlin (Czechy) 2:3, Ruch Chorzów 1:2, Zbrojovka Brno (Czechy) 1:2, Sigma Ołomuniec (Czechy) 0:2, Frydek-Mistek (Czechy) 2:4, Miedź Legnica 3:2, Kromieryż (Czechy) 2:0
Następny mecz: Vlasim – Slezsky Opawa, sobota 5 marca godz. 14:30 (2. Liga, Kolejka 17)