Żurek wraca na karuzelę

Zaledwie cztery „wiosenne” kolejki wystarczyły, by w ekstraklasie przyspieszyła trenerska karuzela. W Wiśle Tadeusza Pawłowskiego zastąpi Franciszek Smuda, a zwolnionego z Górnika Zabrze Leszka Ojrzyńskiego doskonale nam znany, ale niezbyt dobrze wspominany, Jan Żurek – podobno tylko tymczasowo. Co go łączy z Romualdem Szukiełowiczem? Obydwaj ostatnio trenowali zespoły amatorskie.
Pochodzący z Oleśnicy szkoleniowiec na ławce trenerskiej WKS-u w październiku 2006 roku zastąpił Lubosa Kubika. Kilka miesięcy wcześniej Żurek prowadził Polonię Warszawa, której nie zdołał utrzymać na najwyższym szczeblu rozgrywek. Śląska zastał na spadkowym 15. miejscu, ale nie przeszkodziło mu to w obietnicy włączanie się do walki o awans z ówczesnej II ligi.
Pomóc w tym miało mu aż 11 nowych zawodników – takiej rewolucji we Wrocławiu jeszcze nie było. Nazwiska robiły wrażenie – doświadczeni Rafał Lasocki, Paweł Kaczorowski, Zbigniew Wójcik oraz młodzi Adrian Pajączkowski (najlepszy asystent wcześniejszego sezonu) i Krzysztof Rusinek. Dodatkowo pojawiło się kilka nowych twarzy z zagranicy – Benjamin Imeh, Petr Pokorny, Vladimir Ćap czy Fernando Morales. Oprócz nich do Śląska trafili też Damian Okrojek i Paweł Woźniak.

Przypominamy o naszej bardzo bogatej galerii, w której możecie znaleźć między innymi zdjęcia z czasów trener Żurka i wcześniejszych – od 2003 roku. Galeria znajduje się TUTAJ.
Co prawda we Wrocławiu Śląsk przegrał tylko raz (0:1 z Zagłębiem Sosnowiec), tracąc przy Oporowskiej w 14 spotkaniach tylko dwa gole (ten drugi w zremisowanym spotkaniu 1:1 z Lechią Gdańsk), ale zielono-biało-czerwonym całkowice nie wiodło się na wyjazdach. WKS za kadencji trenera Żurka nie wygrał ani jednego meczu, przegrywając siedmiokrotnie i notując cztery remisy. Kibice musieli znosić porażki z takimi tuzami jak Kmita Zabierzów, ŁKS Łomża, Unia Janikowo czy z sąsiednim Górnikiem Polkowice.
Bilans spotkań domowych i wyjazdowych pozwolił drużynie na awans na 9. miejsce, ale ambicje władz klubu były znacznie większe. Żurka zastąpił Ryszard Tarasiewicz, który w kolejnym sezonie wywalczył ze Śląskiem awans do ekstraklasy. Na plus Żurkowi trzeba zapisać ściągnięcie do Wrocławia Ćapa, Pokornego, Wójcika i Imeha, bo byli to podstawowi piłkarze również w drużynie Tarasia.
Jan Żurek w Śląsku (październik 2006 – czerwiec 2007)
Bilans: 8-7-8
Bilans u siebie: 8-3-1, bramki 16:2 (plus walkower za spotkanie z wycofanym Zawiszą Bydgoszcz)
Bilans na wyjeździe: 0-4-7, bramki 4:16
Najwyższe zwycięstwo: u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:0 (Dudek, 2x Ulatowski)
Najwyższa porażka: na wyjeździe po 0:3 z Jagiellonią i Piastem Gliwice