Co słychać u rywala: Wejście smoka
Przegląd Sportowy | skomentuj (0)
Tak efektownego debiutu w klubie nie miał żaden pomocnik
Dwa gole i dwie asysty Filipa Starzyńskiego w pierwszych czterech występach w barwach Zagłębia, to wyczyn, którego od wielu lat w lubińskim klubie nie dokonał żaden środkowy pomocnik. Wypożyczony z Lokeren piłkarz jest lepszy niż lider mistrzowskiej drużyny z 2007 roku – Maciej Iwański!
Były reprezentant Polski przychodząc do Lubina w 2005 roku, na uzbieranie czterech punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, potrzebował pięciu kolejek. Starzyńskiemu wystarczyły cztery. Miał udział we wszystkich golach miedziowej drużyny strzelonych wiosną.
- Byłoby kłamstwem, gdybym powiedział, że zdobywamy punkty, bo dobrze gram w piłkę. Bramki to efekt pracy drużyny – mówił po ostatnim meczu z Lechią Starzyński. W umowie o wypożyczeniu 25-latka z Lokeren nie ma klauzuli wykupu. Według informacji Przeglądu Sportowego, nie chcieli jej Belgowie. Tym trudniejsze będzie przekonanie ich, żeby do kontraktu wprowadzić aneks. Starzyński wyjeżdżając z Lokeren do Lubina odbył rozmowę z trenerem Georgesem Leekensem o dowiedział się, że nie zostaje skreślony. Kontrakt z klubem z Flandrii wiąże Polaka, aż do czerwca 2018 roku.
Przypuszczalny skład: Polacek – Dąbrowski, Guldan, Cotra, Todorovski – Rakowski, Kubicki, Janoszka, Starzyński, Woźniak – K. Piątek
Trener: Piotr Stokowiec