Węgierski ból
Rezerwy Śląska w ostatnim sparingu przez wznowieniem rozgrywek pokonały trzecioligowy Kaliski KS 3:2. W pierwszej połowie na boisku pojawili się Piotr Celeban i Bence Mervo. Wszystkie bramki padły po przerwie.
Zespół trenera Arkadiusza Batora wystąpił wzmocniony pauzującym za kartki Celebanem, który przez 45 minut kierował defensywą. W roli wysuniętego napastnika zagrał nowy nabytek WKS-u, Węgier Bence Mervo. Nie za wiele pokazał, a poza tym jeszcze przed przerwa opuścił boisko z powodu kontuzji. Przez większość czasu gry trzymał się za bark.
Dużo ciekawsza była druga odsłona tego spotkania. Krótko po wznowieniu gry po podaniu Piotra Godzwona Rafał Mikła wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wtedy do głosu doszli goście. Wyrównanie padło z rzutu karnego podyktowanego za faul Macieja Badela na Tomaszewskim. Pewnym egzekutorem okazał się Gawlik. Wkrótce kaliszanie nie tylko wykorzystali kolejną okazję, ale i przejęli inicjatywę.
Nieoczekiwanie w koncówce meczu Śląskowi udało się odwrócić losy pojedynku. Najpierw gola po efektownej akcji strzelił Adrian Repski, który przedarł się w środku pola i po klepce z Pawłem Kohutem znalazł się w sytuacji sam na sam. Parę minut później dośrodkowanie Daniela Łuczaka zaskoczyło bramkarza gości wpadając przy drugim słupku.
Skład Śląska: Paszkowski (40. Sobczak) - Badel, Cieśla, Celeban, Repski - Matusik, Danielik, Kohut, Przybylski (60. Łuczak), Łuczak (46. Mikła) - Mervo (40. Godzwon)