Szukiełowicz: Mariusz mógł się zachować jak chciał
Cóż tu komentować. Łatwiej będzie po pytaniach - tyle do powiedzenia od siebie miał trener wrocławian po meczu.
Jak to jest że w drugi meczu z rzędu kreujecie tak mało sytuacji?
Trudno to wytłumaczyć. Dzisiaj Zagłębie było bardzo dobrze poukładane w środku. Kubicki praktycznie wyłączył nam całkowicie Moriokę, a ten zawodnik jest ustawiany do tego żeby grać do partnerów. Był poza grą. Kubicki go wyprzedzał. Mówiliśmy o tym przed meczem, ale jak było widać wszystkie ustalenia w ciągu minuty wzięły w łeb. Jedno nieodpowiedzialne zagranie i trzeba wszystko przestawiać. Nerwowość, niedokładność, rozpamiętywanie, to kończy się bramka. Jeżeli kogoś się zraniło, to trzeba go dobić. Tak zrobiło Zagłębie.
Zawodnicy nie wracali dzisiaj do defensywy na pełnym sprincie. Oszczędzali siły?
Sił maja dosyć i do ataku i do obrony. Może chodzi o druga bramkę. Jeżeli o to chodzi, to brak powrotu Kiełba, który wiedział że Janoszkę Ihor będzie blokował, a Cotra przebiegł z piłką 50 metrów. Trudno mówić o tym żeby ktokolwiek kombinował z siłami, każdy jej miał do końca meczu. To jest jednak i tak za mało żeby coś rozstrzygać. Za mało sytuacji stwarzamy.
Skrzydła miały być siłą Śląska w tym sezonie dzięki nowym zawodnikom. Co się z nimi dzieje?
Trudno mi powiedzieć. Nic się nie zmieniło jeśli chodzi o zawodników. Szukamy rozegrania do boku na treningach i nagle zaczyna się jakaś biała plama i schodzimy do środka, a czasem aż się prosiło żeby Hołota i czy Hateley zagrali do boku. Dudu się pokazywał tak samo Kiełb. Tych dośrodkowań i kończenia akcji jest zdecydowanie za mało. Jeden raz się udało ze strzałem Ihora i na to jesteśmy przygotowani. Jeżeli piłka idzie do defensywnego pomocnika to ten musi zagrć do skrzydła i to jest najprostsza gra. Rozkojarzyły nas bramki. Nie możemy ich tak tracić. No i dziwię się Mariuszowi (Pawełkowi).
Nie ma Pan teraz dodatkowych argumentów żeby Pawełka posadzić na ławkę?
Nie mogłem tego zrobić po Jagiellonii z jasnych przyczyn. Zobaczymy jak to dalej będzie, przejrzymy to wszystko. To jest ewidentna sprawa. Przy pierwszej bramce mógł się zachować jak chciał.
Jaki jest pomysł na stałe fragmenty Śląska w tym sezonie. Bo wydaje się, że nie macie na nie pomysłów.
Na każdym treningu ćwiczymy cztery rzuty wolne. Myślałem, że to co uderzył Hołota to rozegrają. Podjęli inną decyzję. Tak zadecydowali i nie będziemy o tym rozmawiać. Przygotowujemy również wiele innych zagrań, choćby wrzuty z autu na wysokości pola karnego. Jednak boisko weryfikuje pewne rzeczy.
(Pytanie od Was) Czy nie warto zacząć stawiać na młodzież? Mariusz Idzik zagrał dzisiaj, ale gdzie indziej.
Mariusz zagrał dzisiaj dobre spotkanie, widziałem ten mecz. Jest brany pod uwagę. Tylko wiedziałem, że miałby duży problem z Dąbrowskim. Jest jeszcze młody i za delikatny.
Czy słyszał pan co kibice skandowali po meczu?
Nie słyszałem, bo poszedłem już (kibice skandowali nazwisko trenera i żądali jego odejścia z klubu). Kibic ma prawo mówić to co uważa.
Co można zrobić teraz? 3 dni do meczu z Piastem. Czy będą nowe ustawienia, albo podejście mentalne?
Czy ktoś wypadł, bo tak na szybko nie pamiętam? Piotrek na pewno wraca, który będzie w 11 wyjściowej i tu zobaczymy co przestawić. Wyjeżdżamy do Gliwic we wtorek rano i zostają nam dwa dni. Jutro regeneracja, bo nie patrząc na wynik to zaangażowania i biegania było dużo. Przesunęły nam się pewne sprawy jeżeli chodzi o mikrocykl przez odwołany mecz. Ale nie możemy nic z tym zrobić. Więc rozmowy, przygotowanie szablonów do grania, stałych fragmentów i tyle.
Czy wiadomo coś o kontuzjach Gosztonyiego, Grajciara i Mervo?
Andreas na ostatnim treningu naderwał mięsień czworogłowy i jego przerwa to minimum dwa tygodnie. Grajciar miał naciągniętą dwójkę i już jest w treningu, ale dopiero od wczoraj. Nie był brany pod uwagę. Węgier, z tego co słyszałem, ma stłuczony mięsień na kości biodrowej. Nie wiem jeszcze dokładnie, co z nim jest.
Martwi Pana to że tak łatwo wyłączyli Moriokę?
Za łatwo to robili. Dostał pełną informacje, z kim będzie grał i jak ten ktoś gra. No i Morioka przegrał. Za łatwo dał się wyeliminować.
To jakiś sygnał że usiądzie na dłużej?
Nie, każdy może tak usiąść. Wcześniej kreował grę, był najlepszy, a teraz się okazało, że to Kubicki zagrał lepiej i nie dał Morioce nic zrobić.
A nie myślał Pan o wpuszczeniu Dankowskiego?
To nie kwestia formy, zmiany były, jakie były. Weszły dwa skrzydła do grania i tyle. Trzeba było zwiększyć jeszcze siłę ofensywną. Jestem ciekawy jak wygląda sytuacja zderzenia Kaczmarka z bramkarzem, bo według mnie tam nie było faulu Konrada. Ale sędziowie byli bliżej.