Zapowiedź meczu: Korona – Śląsk
Ekstraklasa.net | skomentuj (0)
Po kilku meczach bez wygranej wrocławianie znowu znaleźli się w strefie spadkowej. Mimo wszystko dalej nie bez szans na awans do grupy mistrzowskiej. W Kielcach o lepszy wynik ma zadbać efekt nowej miotły Mariusza Rumaka.
Jesienią wrocławianie ulegli przy Alei Śląska w meczu z Koroną 0:1. Zwycięskie trafienie oglądaliśmy po strzale z rzutu karnego, podyktowanego jeszcze w pierwszej połowie. Dzisiejsze spotkanie powinno teoretycznie zakończyć się bezbramkowym remisem lub niewielkim prowadzeniem któregoś z zespołów. Korona obok Śląska to dwa najmniej skuteczne zespoły w naszej lidze. Tylko one nie przekroczyły liczby 30 strzelonych bramek w tym sezonie.
Legia, Cracovia – 53
Piast – 42
Lechia – 40
Jagiellonia – 35
Ruch – 34
Zagłębie, Lech – 33
Pogoń, Wisła – 32
Termalica, Podbeskidzie, Łęczna, Zabrze – 30
Korona – 26
Śląsk – 23
Do Kielc trener Mariusz Rumak zabrał 18 zawodników. Wśród nich nie znaleźli się kontuzjowani: Jacek Kiełb i Adam Kokoszka.
Korona jest bezpośrednim rywalem Śląska w grupie spadkowej i chyba nic już tego nie zmieni. Do końca rudny zasadniczej pozostały cztery spotkania i 12 punktów do zdobycia. W tej chwili wrocławianom wystarczy połowa z nich, aby zrównać się z ósmą Lechią. Biorąc jednak pod uwagę, że do siódmego Ruchu tracimy już 11 punktów, to szanse na awans maleją do dziesiątych części procenta.
Najważniejsze jest jednak na tę chwilę – jak mówi Mariusz Rumak – spotkanie z Koroną. O punkty martwić nikt się nie będzie musiał, jeśli Śląsk zacznie wreszcie regularnie wygrywać, a co za tym idzie strzelać bramki. Początek spotkania z Koroną o godzinie 18.
Zapraszamy do śledzenia relacji LIVE oraz zajrzenia na naszą stronę zaraz po końcowym gwizdku.