Szaleństwo na bokach
Śląsk nadal ma ogromne kłopoty z rozpoczynaniem ataków pozycyjnych, w efekcie regularnie musi grać długimi piłkami, a z przodu liczyć na szybkie wymiany podań i na umiejętności indywidualne - możemy przeczytać w fachowej analizie sobotniego spotkania w serwisie Taktycznie.net.
Taktyczne podsumowanie minionego weekendu możecie przeczytać tutaj. Autor opracowania zauważa, że podopieczni Mariusza Rumaka zagęszczając środek boiska zostawiali dużo miejsca chorzowianom na flankach.
We Wrocławiu obejrzeliśmy starcie dwóch drużyn o zupełnie innej taktyce budowania ataków. Ruch był bardzo cierpliwy w konstruowaniu akcji, na czym jednakże cierpiało dość mocno ich tempo. Wrocławianie w większości przypadków byli w stanie dopasowywać ustawienie do sytuacji na boisku. W początkowej fazie tworzenia akcji przez Ruch ustawiali się bardzo wąsko, wymuszając podania na skrzydło. Zagęszczając jednak środek, mieli duże problemy z opanowaniem sytuacji na skrzydłach, tym bardziej, że Ruch atakował tam minimum dwójką piłkarzy. Zamykając środek, wrocławianie robili to niekiedy w sposób graniczący z szaleństwem, zostawiając na bokach mnóstwo miejsca.
Kiepsko też Śląskowi wychodziło im konstruowanie ataku pozycyjnego, a uważna gra defensorów Ruchu uniemożliwiała grę długimi podaniami.
Piłkarze Ruchu mieli jednak sporo problemów z finalizacją akcji. Próby dośrodkowań były mało skuteczne, podobnie jak łamanie akcji do środka. Nadal jednak Ruch oddał cztery celne strzały z pola karnego przy dwóch Śląska. Wrocławianie nadal mają ogromne kłopoty z rozpoczynaniem ataków pozycyjnych. Ustawienie często stwarza niewiele możliwości podania, przez co przemieszczanie się pod bramkę rywala akcjami składającymi się z większej liczby podań jest niemożliwe.
W efekcie Śląsk regularnie musi grać długimi piłkami i z przodu liczyć na szybkie wymiany podań i na umiejętności indywidualne. Przy poprawnie formowanych defensywach, do których ta Ruchu bez wątpienia się zalicza, ciężko o tworzenie sytuacji. Zwłaszcza, kiedy obrona Ruchu dobrze się przemieszczała, zaś tempo rozgrywania akcji po długich piłkach, nie było zbyt wysokie. Sytuacje, kiedy zawodnicy w ofensywie natychmiast wychodzili do dalszych piłek zdarzały się zbyt rzadko, przez co nawet bezpośrednie ataki były spowalniane.