Zapowiedź 30. kolejki ekstraklasy
90minut.pl | skomentuj (2)
Przed nami 30. seria gier ekstraklasy. To ostatnia kolejka przed podziałem ligi na dwie grupy. W sobotni wieczór aż na pięciu stadionach gra będzie się toczyła o coś więcej, niż tylko trzy punkty. Przypominamy, że wszystkie spotkania rozpoczną się o godzinie 18:00.
Pewna pierwszego miejsca Legia uda się w delegację do Szczecina. Podopieczni Stanisława Czerczesowa walczą o zwiększenie przewagi nad Piastem. Pogoń rundę finałową może rozpocząć na podium. By tak się stało punkty we Wrocławiu musi zgubić Cracovia. Oba zespoły zgromadziły bowiem dotąd tyle samo punktów, ale w małej tabeli wyżej są Pasy. Zawodników Jacka Zielińskiego czeka wizyta we Wrocławiu. Śląsk jeśli wygra może awansować na 12. miejsce. Scenariusz możliwy jednak mało realny patrząc na to, ile musiałyby się wydarzyć na innych stadionach. Co daje 12. pozycja? Cztery mecze u siebie. W walce o utrzymanie to ogromny handicap. Ostatnim z „nudnych” miast będzie Łęczna. Gospodarze podejmą tam pewnego gry o mistrza Lecha.
Zdecydowanie najwięcej emocji wzbudza starcie w Gdańsku, gdzie miejscowi podejmą Ruch. Niebieskim do pewnego utrzymania wystarczy remis, Lechia na podział punktów nie może sobie pozwolić. Gdańszczanie na pewno zagrają w grupie A jeśli zwyciężą. Niepokonana od pięciu kolejek Wisła zmierzy się na własnym obiekcie z Zagłębiem. Beniaminek z Lubina to rewelacja wiosny, Biała Gwiazda zadziwia skutecznością dopiero pod wodzą Dariusza Wdowczyka. Warunkiem awansu do czołowej ósemki jest wygrana. Czyli coś, co Wiślakom przychodzi ostatnio bardzo łatwo.
Do Bielska-Białej zawita beniaminek z Niecieczy. Teoretycznie oba zespoły mogą jeszcze włączyć się do walki o mistrza, ale tutaj warunków koniecznych do spełniania jest już znacznie więcej. Podobnie sprawa się ma jeśli chodzi o Koronę i Jagiellonię. Kielczanie podejmą na własnym stadionie Górnika Zabrze. Zabrzanie walkę o utrzymanie rozpoczną jako czerwona latarnia. To na którym miejscu wyląduje Korona jest jedną wielką niewiadomą. Zawodnicy Marcina Brosza mogą bowiem zakończyć sezon zasadniczy aż na ośmiu różnych pozycjach. Ostatnie z omawianych spotkań odbędzie się w Gliwicach. Piast na własnym terenie podejmie Jagiellonię. Jaga do minionego weekendu była faworytem do gry w grupie A. To co wydarzyło się jednak w poniedziałek w Białymstoku było jednym wielkim kabaretem. W efekcie czego, kibice Pszczółek mogą swoich pupili oglądać jeszcze tylko trzykrotnie i to w walce o utrzymanie.
30. kolejka
sobota, 9 kwietnia
18:00 Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok
18:00 Górnik Łęczna - Lech Poznań
18:00 Wisła Kraków - Zagłębie Lubin
18:00 Pogoń Szczecin - Legia Warszawa
18:00 Podbeskidzie Bielsko-Biała - Termalica Bruk-Bet Nieciecza
18:00 Śląsk Wrocław – Cracovia
18:00 Korona Kielce - Górnik Zabrze
18:00 Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów