Mateusz Cetnarski: Zostaliśmy za długo w szatni
Wypowiedź byłego piłkarza Śląska, Mateusza Cetnarskiego, po meczu WKS-u z Cracovią.
Zagraliście jak doktor Jekyll i Mr. Hyde. Zgadzasz się z tą opinią?
Całkowicie się zgadzam. Jesteśmy drużyną. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Przynajmniej do 43 minuty. Później w te ostatnie chwile przed przerwą wkradł się jakiś brak konsekwencji, Jakiś stały fragment gry Śląska, po którym mogła paść bramka. Pierwsza połowa była jednak bardzo dobra w naszym wykonaniu, prowadziliśmy 1:0. A druga, jak to się czasami w żargonie piłkarskim mówi – zostaliśmy za długo w szatni. Zdecydowanie, bo to Śląsk miał więcej sytuacji, my nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce. Zrobiliśmy za dużo błędów, graliśmy niekonsekwentnie i dlatego przegraliśmy ten mecz.
Jak oceniasz swój powrót na Stadion Miejski?
Początek był bardzo obiecujący. Ale nie zapominajmy, że w piłkę się gra 90 minut. Pierwszą połowę zagraliśmy nieźle, ale drugie fatalnie. Zabrakło trochę takiego nazwałbym cwaniactwa boiskowego. Wiedzieliśmy, że nawet jak remisujemy, to trzeba dociągnąć ten remis do końca i mamy 3. miejsce w tabeli. Gramy 4 mecze u siebie, a tak będziemy musieli tylko 4 razy zagrać na wyjeździe. To jest największa strata dla nas.