Co słychać u zgód?
sportowefakty.wp.pl; miedzlegnica.eu; motorlublin. | skomentuj (0)
Lechia Gdańsk w grupie mistrzowskiej, Wisła Kraków w grupie spadkowej, a Motor Lublin w meczu na szczycie pokonuje Stal Rzeszów. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
Wisła Kraków
- Mamy świadomość miejsca, w jakim się znajdujemy, ale chciałbym, żebyśmy po tych siedmiu meczach byli na 9. pozycji - mówi Dariusz Wdowczyk. Wisła Kraków stoczy bój o utrzymanie w Ekstraklasie po raz pierwszy od sezonu 1996/1997.
W czterech rozegranych pod wodzą Dariusza Wdowczyka meczach Biała Gwiazda zdobyła 10 z 12 możliwych do zdobycia punktów, ale świetny finisz sezonu zasadniczego nie wystarczył krakowianom do tego, by w fazie finałowej wystąpić w grupie mistrzowskiej.
W ostatniej kolejce wiślacy mieli wszystko w swoich rękach i by awansować do pierwszej "8", musieli pokonać Zagłębie Lubin. Beniaminek postawił jednak Wiśle twardsze warunki niż wcześniej Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Jagiellonia Białystok oraz Ruch Chorzów i remis 1:1 nie dał Białej Gwieździe miejsca w "8".
- Może Zagłębie nie było najtrudniejszym rywalem, ale ranga spotkania była najwyższa. Każdy z nas zdawał sobie sprawę z tego, że ten mecz decydował o wszystkim. Goniliśmy rywali i to, co niedawno wydawało się nierealne, nagle stało się realne. Wystarczyło tylko wygrać - mówi Wdowczyk.
Wisła zagra o utrzymanie w Ekstraklasie po raz pierwszy od sezonu 1996/1997. Dla krakowian to całkiem nowe okoliczności.
- To oczywiste, że w gra w grupie mistrzowskiej automatycznie gwarantuje utrzymanie, a do tego po podziale punktów różnice między zespołami są tak małe, że można się było pokusić o coś więcej, niż tylko samo bycie w "ósemce" - twierdzi trener Wisły.
- Jednak w grupie spadkowej różnice między zespołami też zmalały i mamy świadomość miejsca, w jakim się znajdujemy. Chciałbym jednak, żebyśmy po tych siedmiu meczach byli na 9. pozycji. Nie będzie to jednak łatwe, bo będzie stres, będą nerwy, ale wszyscy będą przeżywać to tak samo - dodaje opiekun Białej Gwiazdy.
Następny mecz: Wisła Kraków – Górnik Zabrze, niedziela 17 kwietnia godz. 18:00 (Ekstraklasa, Kolejka 31)

Lechia Gdańsk
Szef skautingu w Lechii Gdańsk, Marek Jóźwiak, jest zadowolony z kierunku, w jakim podąża drużyna kierowana przez Piotra Nowaka. Walka o europejskie puchary to cel na ten sezon.
- Mamy trzy punkty straty do Pogoni Szczecin. Będziemy walczyć o europejskie puchary, bo potencjał drużyny jest bardzo duży, co pokazał mecz z Legią na Łazienkowskiej. Dołożyłem cegiełkę w zatrudnieniu Piotra Nowaka, osobiście do niego dzwoniłem - komentował w programie #dziejesienazywo Marek Jóźwiak, były reprezentant Polski.
A co w sezonie zasadniczym Ekstraklasy zaskoczyło jej prezesa?
- Największym zaskoczeniem było wyrównanie poziomu rozgrywek. Każdy mógł wygrać z każdym. Podkreślałem od wielu miesięcy, że to jest ciekawa liga, rozstrzygnięcia zapadają w sposób niespodziewany. Wszędzie na świecie uznaje się to za coś bardzo atrakcyjnego - zaznaczył Dariusz Marzec.
Następny mecz: Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk, sobota 16 kwietnia godz. 18:00 (Ekstraklasa, Kolejka 31)

Miedź Legnica
W minionej kolejce I ligi Miedź zatrzymała w Legnicy kolejnego faworyta do awansu – Arkę Gdynia. Można rzec, że tradycji stało się zadość, bo gdynianie nigdy w historii nie wygrali w Legnicy ligowego spotkania. Ale warto dodać, że w obecnym sezonie na Stadionie im. Orła Białego punkty zgubiły także inne zespoły z czołówki tabeli. Dotychczas przed własną publicznością Miedź przegrała tylko dwa razy – to najlepszy wynik w lidze.
Z czołówki tabeli I ligi w Legnicy punkty zgubiła nie tylko Arka Gdynia, ale też Wisła Płock, Zawisza Bydgoszcz czy GKS Katowice. W 25 dotychczasowych kolejkach Miedź aż 14 razy grała na własnym stadionie i w tych meczach poniosła zaledwie 2 porażki – to obecnie, obok Arki Gdynia która także przegrała na swoim stadionie tylko 2 razy, najlepszy wynik w I lidze. Do końca sezonu legniczanie w roli gospodarzy rozegrają jeszcze trzy spotkania i miejmy nadzieję, że „Twierdza Legnica” w żadnym z tych meczów nie zostanie zdobyta.
Następny mecz: MKS Kluczbork – Miedź Legnica, sobota 16 kwietnia godz. 18:00 (I liga, Kolejka 26)
Motor Lublin
W hicie 23. kolejki lubelsko-podkarpackiej III ligi Motor Lublin pokonał w Rzeszowie miejscową Stal 2:1.
Wszystkie bramki padły w drugiej części spotkania. Wynik w 49. minucie meczu otworzył Piotr Prędota, wyprowadzając Stal na prowadzenie. Do remisu na kwadrans przed zakończeniem spotkania doprowadził Filip Drozd, natomiast 4 minuty po trafieniu Drozda zwycięskiego gola dla żółto-biało-niebieskich zdobył Marcin Michota.
Dzięki wygranej z drużyną z Rzeszowa Motor umocnił się na pozycji lidera III ligi gr. lubelsko-podkarpackiej powiększając przewagę nad drugą w tabeli Stalą do 9 punktów.
Następny mecz: Motor Lublin – Avia Świdnik, środa 13 kwietnia godz. 19:00 (POkr, Finał)
Slezsky Opawa
Slezsky po tygodniu przerwy w ligowych rozgrywkach zagrał na wyjeździe z Banikiem Sokolov. W sobotnim meczu zanotował piąty remis z rzędu, z czego czwarty z rzędu z wynikiem 1:1. Gola dla gości zdobył Schaffartzik.
Następny mecz: Slezsky Opawa – Taborsko, sobota 16 kwietnia godz. 19:00 (2. Liga, Kolejka 23)