Derby Wrocławia w lidze – rozgrzewka przed finałem Pucharu
W 25 kolejce trzecioligowych rozgrywek, Śląsk II Wrocław podejmie na stadionie przy ulicy Oporowskiej miejscową Ślęzę. Początek spotkania w najbliższą niedzielę, 17 kwietnia, o godzinie 11.
Tegoroczne derby Wrocławia mają charakter nie tylko honorowy – oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli grupy dolnośląsko-lubuskiej. Drużyny na dziesięć kolejek przed końcem zgromadziły po 47 punktów, ale to rezerwy Śląska, dzięki minimalnie lepszemu bilansowi bramkowemu, zajmują wyższe, czwarte miejsce. Jutrzejsze spotkanie zwłaszcza dla WKS-u może okazać się jednym z tych o „sześć punktów”, ponieważ w najbliższym czasie podopiecznych Arkadiusza Batora czekają trudne mecze z zespołami czołowej trójki (23 kwietnia na wyjeździe z Miedzią II Legnica i cztery dni później u siebie z KS Polkowice). Poza tym zwycięstwo w ligowych derbach znacznie podniesie morale któregoś z zespołów przed finałem Pucharu Polski strefy wrocławskiej, w którym Śląsk i Ślęza zmierzą się już 30 kwietnia na stadionie w Trzebnicy.
Niełatwo wskazać faworyta niedzielnej rozgrywki. Ostatnio zarówno zielono-biało-czerwoni, jak i żółto-czerwoni prezentują bardzo wyrównaną formę. W tym roku kalendarzowym obie wrocławskie ekipy przegrały tylko po jednym ligowym spotkaniu. Skutecznością w ofensywie i solidnością w obronie imponują przede wszystkim piłkarze rezerw Śląska, którzy, po słabym początku rundy wiosennej (wyjazdowe 1:6 z Formacją Port 2000 Mostki), w ostatnich czterech ligowych meczach zdobyli 11 bramek, tracąc przy tym tylko jedną. Za gospodarzami spotkania na Oporowskiej może także przemawiać najnowsza historia derbów. W poprzednim sezonie, po remisie w pierwszym meczu, Wojskowi dzięki trafieniu Karola Angielskiego wygrali rewanż. W bieżących rozgrywkach jesienią również padł remis, dlatego piłkarze w zielonych strojach pewnie będą chcieli powtórzyć rezultat z rozgrywek 14/15 i wygrać rywalizację o dominację w mieście w drugim spotkaniu. Ślęza będzie starała się im jednak przeszkodzić, a pomóc może w tym snajper Grzegorz Rajter, który w obecnym sezonie ma niesamowitą skuteczność (16 goli w 13 ligowych meczach i trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców).
Skład WKS-u pozostaje w dużej mierze niewiadomą (nie jest potwierdzone, którzy zawodnicy pojadą z pierwszą drużyną do Kielc, a którzy zagrają w rezerwach). Wiadomo jednak, że do dyspozycji Arkadiusza Batora ponownie będzie Ihor Tyszczenko, który ze względu na limit graczy spoza Unii Europejskiej, nie mieści się w osiemnastce Mariusza Rumaka.
Niedzielne derby śmiało można nazwać rozgrzewką przed finałem Okręgowego Pucharu Polski, ale kibice, którzy przyjdą na Oporowską, na pewno nie będą narzekać na brak emocji. Wrześniowe spotkanie zakończyło się wynikiem bezbramkowym, chociaż walki na boisku nie brakowało (obie drużyny kończyły mecz w okrojonych składach – Ślęza w dziesiątkę, a Śląsk w dziewiątkę).
Mamy nadzieję, że jutro będziemy świadkami ciekawego spotkania i, zgodnie z oczekiwaniami trenera Batora, to rezerwy Śląska „przechylą je na swoją korzyść”.