Michał Bartkowiak: Liczę na swoją szansę
O kilka słów komentarza po przegranym spotkaniu ze Ślęzą Wrocław poprosiliśmy Michała Bartkowiaka. Poza pytaniami dotyczącymi samego meczu, dowiedzieliśmy się też w jakiej dyspozycji znajduje się pomocnik Śląska i czy ma szansę wystąpić w środowym spotkaniu z Jagiellonią Białystok.
Rozegrałeś dzisiaj prawie całe spotkanie. Liczysz na występ w pierwszym zespole?
Liczę na taką szansę na pewno. Mam nadzieję, że trener w końcu zauważy i doceni moją ciężką pracę na treningach.
Dzisiejsza porażka nieco komplikuje wam sytuację w tabeli. Jest jeszcze szansa na awans do II ligi?
To był bardzo ważny mecz. Grały ze sobą dwa zespoły z czołówki tabeli. Porażka skomplikuje nam trochę sytuację.
Na ostateczny rezultat wpływ miała też druga żółta kartka dla Gosztoniego?
Tak, ale moim zdaniem sędzia popełnił błąd. Andras trafił w piłkę. Dał żółtą kartkę, gdzie jej tak naprawdę nie powinno być.
Byłeś dzisiaj najbardziej wyróżniającym się piłkarzem Śląska. Spotkanie obserwował Mariusz Rumak. Myślisz, że możesz znaleźć się w meczowej 18 na Jagiellonię?
To jest decyzja trenera. Musi na spokojnie wszystko ocenić. Ja bardzo bym chciał wystąpić w tym spotkaniu i staram się do tego dążyć. Dzisiaj wytrzymałem 80 minut, czuje się bardzo dobrze fizycznie. Cieszę się, że obyło się bez kontuzji.
Oglądałeś wczorajsze spotkanie w Kielcach? Jak oceniasz postawę chłopaków?
Oczywiście, oglądałem. Wszyscy bardzo dobrze się spisali, pomimo że grali w 10. Pokazali swój charakter.