Prasówka: Rumak nie skreśla Kiełba
Dzisiejsze artykuły o Śląsku zostały zdominowane przez nadchodzący mecz z Jagiellonią Białystok. Każdy z nich podkreśla znaczenie tego spotkania dla wrocławian, dla których przegrana może oznaczać przesunięcie się w tabeli do strefy spadkowej. Dodatkowo gazety rozpisują się o sytuacji Jacka Kiełba, skupiając się na wypowiedziach trenera Mariusza Rumaka z konferencji prasowej zorganizowanej przed dwoma dniami.
Oficjalna storna WKS-u podkreśla, że jest to "drugi finał dla Śląska", a porażka z Jagiellonią grozi przesunięciem się w tabeli do strefy spadkowej. Dodają również, że "rywalizacja o pierwszy skład jest niezwykle zacięta. Nikt nie może być pewny występu z Jagiellonią."
"Mimo, że od ostatniego spotkania Śląska minęły cztery dni, wielu zmian w zespole nie należy się spodziewać". Tak właśnie typuje Gazeta Wyborcza, by następnie podjąć temat błędów Jacka Kiełba i Mateusza Abramowicza w meczu z Koroną, zaznaczając, że nie "niewykluczone jednak, że obaj mimo to znajdą się w wyjściowym składzie".
Gazeta Wrocławska podkreśla, że "rywale najbardziej obawiają się Ryoty Morioki". Przytaczają słowa Rafała Grzyba, który mówi, że Japończyk "jest jedną z głównych postaci w grze ofensywnej drużyny z Wrocławia. Szczególnie jego niekonwencjonalne zagrania mogą wprowadzić trochę zamieszania w szeregach defensywnych."
Gazety Fakt oraz Przegląd Sportowy swoje artykuły poświęciły w głównej mierze Kiełbowi, który w meczu z Koroną Kielce otrzymał dwie żółte kartki, czym tuż po przerwie osłabił drużynę. Obie podkreślają, że nie stracił zaufania Mariusza Rumaka, podpierając to stwierdzenie słowami trenera; "Nie wykluczam, że zagra w środę z Jagiellonią, choć jeszcze nie podjąłem decyzji czy znajdzie się w wyjściowej jedenastce" oraz "Kiełb już cierpi, nie trzeba go wcale dociskać."
Przegląd Sportowy rozpisał się też o wcześniejszej współpracy szkoleniowca WKS-u z Kiełbem, zaznaczając niełatwą drogę piłkarza z trenerem. Pokazuje jednak zmiany w stosunku do poprzednich relacji pisząc, że "Rumakowi nie uszło też uwadze, jak mocno angażuje się w zajęcia na treningach i jeszcze raz to docenił."