XXXIII kolejka ekstraklasy: Piast nie składa broni
Wygląda na to, że walka o mistrzostwo Polski potrwa do ostatniej kolejki. Prowadząca w tabeli Ekstraklasy Legia rozbiła Cracovię aż 4:0 po golach Prijovicia, Kucharczyka, Nikolicia i Hamalainena (dla którego był to pierwszy gol po zmianie klubu). Na odpowiedź drugiego w rozgrywkach Piasta nie trzeba było jednak długo czekać. Gliwiczanie pewnie pokonali u siebie Lechię Gdańsk 3:0.
Tym samym przerywali dobrą passę trzech kolejnych zwycięstw Lechistów i oddalili ich od europejskich pucharów (spadek z 4. na 6. miejsce). Odpowiedzialność za przegraną Biało-Zielonych wziął Sebastian Mila, który najpierw zmarnował setkę, a potem nie wykorzystał rzutu karnego.
Porażkę zanotował ustępujący mistrz kraju, Lech Poznań. Zespół Jana Urbana przegrał 0:1 na wyjeździe z Pogonią Szczecin i tym samym odebrał sobie nawet matematyczne szanse na obronę tytułu. Poznaniacy z „dorobkiem” 15 przegranych meczów przeżywają najgorszy sezon od wielu lat i zajmują przedostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej. Dla Pogoni sobotnia wygrana była natomiast przełamaniem wstydliwej serii 10 spotkań bez zwycięstwa.
Dużo goli zobaczyliśmy w Lubinie, gdzie zespół Zagłębia pokonał Ruch Chorzów 4:1. Co ciekawe, po pierwszych trzydziestu minutach to podopieczni trenera Waldemara Fornalika prowadzili, ale potem Miedziowi rozstrzygnęli przechylili szalę na swoją korzyść. W ten sposób Niebiescy zostali zespołem z największą liczbą porażek w historii najwyższej klasy rozgrywkowej - 650.
Emocji nie zabrakło również w grupie spadkowej. Najwięcej działo się w zamykającym kolejkę poniedziałkowym spotkaniu Wisły Kraków z Termaliką. Mecz zakończył się podziałem punktów, chociaż zespół Dariusza Wdowczyka dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. W ostatnich sekundach spotkania do bramki krakowian trafił jednak… golkiper Słoni, Sebastian Nowak! Bramkarz, główkując po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, dał gościom cenny punkt, ale Termalica wciąż nie może być pewna utrzymania.
Do podziału punktów doszło także w dwóch innych spotkaniach: Korony Kielce z Górnikiem Łęczna i Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze. W pierwszym z nich po zaciętej grze padł wynik 1:1, chociaż w końcówce kielczanie mogli objąć prowadzenie. Strzał Airama Cabrery z jedenastu metrów wybronił jednak Sergiusz Prusak. Drugie ze spotkań nie dostarczyło kibicom tylu emocji, o czym najlepiej świadczy bezbramkowy remis. Mimo punktu wywiezionego z Białegostoku, zabrzanie wciąż nie opuszczają strefy spadkowej.
Coraz bliżej utrzymania jest Śląsk, który w sobotę pokonał na wyjeździe Podbeskidzie 2:1. Kolejny raz do bramki rywali trafił Bence Mervo, który ze średnią gol na 125 minut gry jest drugim najefektywniejszym snajperem ligi (za Nemanją Nikoliciem).
Wyniki 33. kolejki
Zagłębie Lubin – Ruch Chorzów 4:1
Legia Warszawa – Cracovia Kraków 4:0
Korona Kielce – Górnik Łęczna 1:1
Podbeskidzie Bielsko Biała – Śląsk Wrocław 1:2
Pogoń Szczecin – Lech Poznań 1:0
Jagiellonia Białystok – Górnik Zabrze 0:0
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk 3:0
Wisła Kraków – Termalica Bruk-Bet Nieciecza 2:2