Piotr Celeban: Trzeba wygrać z Termalicą

To była pechowa porażka Śląska, nie tylko dlatego, że straciliście bramkę w doliczonym czasie gry.
Piotr Celeban: Gol stracony w końcówce boli tym bardziej, bo remis był blisko. Co mogę powiedzieć? Gratuluję Górnikowi trzech punktów. Ale dalej walczymy. Teraz najważniejszy jest mecz z Termalicą. Trzeba go wygrać i będziemy mieć spokój.
To był moment rozkojarzenia czy może błąd w ustawieniu?
Chyba nie. Ciężko to ocenić. Zagrali długą piłkę, która została praktycznie wybita. Musieliśmy wrócić, Steblecki poszedł z piłką, uderzył, był jeszcze rykoszet ode mnie. Przegraliśmy i to boli podwójnie, bo po golu straconym w 90 minucie. Ale tak, jak mówię, teraz trzeba się skupić na Termalice i spokojnie się utrzymać. Uważam, że mamy taki zespół, że z pewnością możemy wygrać kolejny mecz i mieć już spokój.
Gdybyście dziś wygrali, bylibyście już blisko utrzymania.
Nadal jesteśmy blisko. Wszystko jest w naszych nogach i zrobimy wszystko, damy z siebie sto procent, żeby we Wrocławiu nadal była ekstraklasa. Jestem o tym święcie przekonany, że nam się uda.
Siedziało to Wam gdzieś z tyłu głowy dzisiaj?
Nie. Na boisku nie ma czasu na myślenie o takich sprawach. Trzeba się skupić na grze. Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu, w którym dostaje się gonga w ostatniej minucie. Ale taka jest piłka. Przez 90 minut trzeba być skoncentrowanym. Czasem nawet 93 minuty koncentracji. Dzisiaj tego zabrakło i straciliśmy gola. Trzy punkty zostają tutaj w Zabrzu.