Jan Żurek: Niech Śląsk wygra z naszymi rywalami

Jan Żurek: Działo się, naprawdę się działo, były emocje. Powiem tak, w tym momencie jak Biliński potężnie uderzył, strzelił cudowną bramkę, to mnie zamurowało. Potem jak patrzyłem jak Steblecki zachowuje się kapitalnie i strzela tę bramkę, rzeczywiście patrzyłem tylko i myślałem „kiedy ona tam wleci” i ona tak pomału się toczyła.
Ja już tu mówię o tych emocjach, które były podczas spotkania. Oczywiście graliśmy do końca, tak też mówiliśmy, że będziemy grać do końca. Dzisiaj nam się to powiodło, zaliczyliśmy wygraną, z czego bardzo się cieszę. Obawialiśmy się drużyny Śląska, oni mieli dzień więcej od nas odpoczynku, momentami to było widoczne. Ale to jest naprawdę bardzo dobra drużyna, bardzo groźna, ich ostatnie wyniki nie są przypadkiem. Najważniejsze było zwycięstwo, szatnia eksplodowała z tego powodu, bardzo cieszyliśmy się z tego tak ważnego dla nas zwycięstwa. Dziękuję za doping, za wsparcie w tym bardzo ważnym dla nas meczu.
Wszyscy czekali aż Górnik będzie nad strefą spadkową. Czy fajnie jest popatrzeć na tę tabelę dzisiaj?
A co, bawimy się w spekulacje?
Nie.
Pewnie, nam się to też nie podoba. Nie będę wracał do gry na ogień, nie będę mówił co się stało, jak się stało. Fajnie, ja powiem tak, bardzo fajnie, oczywiście zajebiście, że tak jesteśmy wysoko.
Liczycie na zwycięstwa Śląska z Waszymi bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie?
My śledzimy też wypowiedzi piłkarzy Śląska. Śledzimy drużyny, z którymi mamy grać. I same wypowiedzi były takie: chcemy być na 1. miejscu w grupie spadkowej, mamy swoje ambicje. Dzisiaj Śląsk też to pokazał. Będziemy im kibicować, niech grają jak najlepiej. Niech wygrywają z naszymi rywalami. Będziemy się tylko cieszyć. Taka postawa Śląska na pewno jest dla nas bardzo korzystna.