Podsumowanie miesiąca: Kwiecień
Kwiecień przyniósł Śląskowi świetną serię meczów bez porażki niespodziewanie przerwaną dopiero w piątek w Zabrzu. Przypominamy najważniejsze wydarzenia miesiąca.
Dla piłkarzy WKS-u kwiecień rozpoczął się od zwycięskiego spotkania z urzędującym mistrzem Polski, Lechem Poznań. Wielkopolska drużyna do meczu przystąpiła mocno osłabiona. Trener Jan Urban nie mógł skorzystać aż z siedmiu zawodników, a na jego ławce rezerwowych zasiadło tylko pięciu graczy, z czego czterech było obrońcami. Mecz znakomicie rozpoczął się dla Śląska, bo Ryota Morioka już w 10. minucie strzelił swojego pierwszego gola w barwach wrocławskiego klubu. Wrocławska defensywa wykonała w tym spotkaniu świetną robotę, a cały zespół zrobił wszystko, żeby zasłużyć na zwycięstwo w tym meczu.

Ostatni mecz przed podziałem ligi na dwie grupy Śląskowi przyszło zagrać z Cracovią. Trener Mariusz Rumak postanowił nie eksperymentować i postawił na tę samą wyjściową jedenastkę, która wygrała w Poznaniu. Taktyka ta sprawdziła się i pomimo słabszego początku spotkania wrocławianie z tego meczu też wyszli zwycięsko. Bence Mervó doprowadzając do wyrównania, przerwał 3. najdłuższą serię Śląska bez zdobytego gola na własnym boisku w ekstraklasie, która trwała 352 minuty.

31. kolejka przyniosła pierwsze spotkanie Śląska w grupie spadkowej ekstraklasy. Zmagania o utrzymanie Wojskowi rozpoczęli od remisowego meczu z Koroną w Kielcach. Od początku drugiej połowy gościom przyszło grać w dziesięciu po tym, jak Jacek Kiełb ujrzał drugą żółtą kartkę i w rezultacie czerwoną. Grając w osłabieniu, stracili bramkę po błędzie Mateusza Abramowicza. Gola wyrównującego strzelił po stałym fragmencie gry Piotr Celeban, co pozwoliło wrocławskiej drużynie po raz 6. z rzędu zapunktować w Kielcach. Kapitan Śląska jest zaś bliski pobicia rekordu bramkowego Janusza Góry. Celny strzał z Koroną to jego 23 trafienie i tym samym wyrównał on rekord najbardziej bramkostrzelnego obrońcy w klubie należący od ćwierć wieku do byłego gracza Bundesligi.

Drugi mecz w grupie B był już dla WKS-u zwycięski. Prawie jednostronne spotkanie z Jagiellonią Białystok zakończyło się wynikiem 3:1, a dublet zaliczył Bence Mervó. Dzięki temu Węgier został 8. zawodnikiem w historii Śląska, który potrzebował nie więcej niż 5 występów, by strzelić 3 gole na boiskach ekstraklasy. Jednocześnie stał się 5. piłkarzem wrocławskiej ekipy, który taki bilans zanotował po zaledwie 3 meczach na własnym obiekcie. Drugie trafienie węgierskiego napastnika to setny gol wrocławian w ekstraklasie na Stadionie Miejskim.

Idąc za ciosem, w 33. kolejce Śląsk pokonał na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1. Popis w tym spotkaniu dali autorzy obu goli: Mervó i najlepszy podczas całego meczu Morioka. Bramka Japończyka była 1300 trafieniem klubu w historii występów na boiskach ekstraklasy. Mecz rozpoczął się bardzo ofensywnie z obu stron, ale to wrocławianie schodzili na przerwę, zasłużenie prowadząc 1:0. W drugiej połowie nie pozwolili już gospodarzom na wiele i pomimo straconego gola, w większości kontrolowali przebieg spotkania. WKS nie przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 15. kolejnego meczu.

W ostatnim kwietniowym starciu Śląsk Wrocław uległ ostatniemu w tabeli Górnikowi Zabrze 1:2. Wrocławianie dobrze zaczęli, ale gospodarze szybko się pozbierali i już w 17 minucie zdobyli pierwszego gola. Przyjezdnym dopiero w 85 minucie udało się zdobyć gola na 1:1 po trafieniu powracającego do składu Kamila Bilińskiego.

Gdy już się wydawało, że wrocławianie mają punkt w kieszeni, to w doliczonym czasie gry gospodarze uzyskali zwycięskie trafienie. To pierwsza porażka trenera Mariusza Rumaka od objęcia klubu.

Kwiecień WKS kończy zatem będąc na 11 miejscu z dorobkiem 24 punktów. Postęp widoczny jest gołym okiem. Ostatniego dnia marca drużyna z Wrocławia okupowała 15. pozycję z dwupunktową stratą do Górnika Łęczna.
Wyniki kwietnia
1 kwietnia (29. kolejka): Lech Poznań - Śląsk Wrocław 0:1
9 kwietnia (30. kolejka): Śląsk Wrocław - Cracovia 2:1
16 kwietnia (31. kolejka): Korona Kielce - Śląsk Wrocław 1:1
20 kwietnia (32. kolejka): Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 3:1
23 kwietnia (33. kolejka): Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław 1:2
29 kwietnia (34. kolejka): Górnik Zabrze- Śląsk Wrocław 2:1
Bilans Śląska
4 zwycięstwa, 1 remis, 1 porażka
Bramki zdobyte: 10
Bramki stracone: 6
Strzelcy
4 - Mervó, Morioka
1 - Celeban, Biliński
Czerwone kartki
1 – Kiełb
Żółte kartki
2 - Hołota, Kiełb
1 - Dankowski, Pich, Hateley, Dwali, Dudu, Pawelec, Zieliński
Zawodnicy
Mateusz Abramowicz - pomimo kilku wpadek pozostaje numerem jeden między słupkami Śląska z kompletem minut na koncie w kwietniowych spotkaniach.
Ryota Morioka - miniony miesiąc należał zdecydowanie do tego zawodnika. Zdobywca 4 bramek został trzykrotnie wybrany przez kibiców zawodnikiem meczu.
Bence Mervó - młody napastnik razem z Morioką może kwiecień zaliczyć do bardzo udanych. Stworzył z Japończykiem świetny duet i trzykrotnie trafiał do siatki.
Jacek Kiełb - nie ma łatwo z trenerem Rumakiem, a czerwoną kartką w spotkaniu z Koroną nie polepsza swojej sytuacji.
Lasza Dwali - niespodziewanie usiadł na ławce rezerwowych w spotkaniu z Podbeskidziem, ale na krótko, bo młody obrońca grał solidnie.
Piotr Celeban, Tom Hateley - komplet sześciu spotkań w pełnym wymiarze czasowym i równe zawody doświadczonych zawodników Śląska w minionym miesiącu. Dodatkowo gol Celebana na miarę remisu z Koroną.
Liczba minut na boisku podczas kwietniowych meczów
540 Mateusz Abramowicz
540 Piotr Celeban
540 Tom Hateley
538 Ryota Morioka
535 Robert Pich
501 Bence Mervó
495 Lasza Dwali
451 Tomasz Hołota
360 Mariusz Pawelec
333 Dudu Paraiba
307 Peter Grajciar
224 Paweł Zieliński
183 Adam Kokoszka
152 Kamil Dankowski
75 Marcel Gecov
72 Jacek Kiełb
34 Andras Gosztonyi
14 Kamil Biliński
1 Krzysztof Ostrowski
Sztab szkoleniowy skorzystał w ubiegłym miesiącu z usług 19 zawodników.